Wpływ stresu w ciąży na rozwój płodu

dodany: autor: Agata Cygan-Kukla Komentarze 0

No i przede wszystkim – proszę się nie stresować – takie zalecenie słyszy od swojego ginekologa chyba każda przyszła mama. Niestety, większość ciężarnych traktuje je jak swego rodzaju „formalność” – wiadomo, lekarz przestrzec musi, chociaż dobrze wie, że stresu uniknąć się nie da.

To prawda – zupełne wyeliminowanie stresu ze swojego życia nie jest możliwe, ale naprawdę warto postarać się ograniczyć go do minimum – przynajmniej w czasie tych szczególnych 9-ciu miesięcy. Zalecenia lekarzy wcale nie są bezpodstawne – stres to wyjątkowo silny czynnik, który może mieć realne oddziaływanie na rozwój płodu.

To wszystko przez ciążę – czy aby na pewno?

Zazwyczaj przyszła mama, której dokuczają zaburzenia snu, odżywiania i wahania nastroju, łączy te objawy z samą ciążą – traktuje jako normalne symptomy, z którymi trzeba sobie jakoś poradzić. Tymczasem w wielu przypadkach za ich wystąpienie wcale nie odpowiada rozwijające się w łonie mamy dziecko, ale krążący w jej organizmie kortyzol. A dokładnie jego nadmiar, bowiem warto podkreślić, że hormon stresu, o ile jego stężenie pozostaje na „rozsądnym” poziomie, zwykle nie szkodzi, a może wręcz działać motywująco. Niestety, w dzisiejszym świecie mało kto z nas może sobie pozwolić na trzymanie kortyzolu „w ryzach” – szybkie tempo życia, nadmiar obowiązków, trudne do sprostania oczekiwania. Kiedy kobieta zachodzi w ciążę, powodów do stresu nie tylko nie ubywa, co wręcz dochodzi.

To naprawdę szkodzi dziecku!

Tymczasem warto wiedzieć, że podobnie jak inne substancje krążące we krwi matki, także hormon stresu przenika do rozwijającego się w jej łonie płodu. W wyniku spłycenia się oddechu mamy dziecko otrzymuje mniej tlenu, a w wyniku jej zmniejszonej odporności jest narażone na doświadczane przez matkę infekcje. Podenerwowana mama „denerwuje” też swoje dziecko – maleństwo odczuwa jej negatywne emocje, może stać się nadmiernie ruchliwe i niespokojne. I mimo, że stres zwykle nie wywołuje u dziecka widocznych zaburzeń, może dać o sobie znać już po narodzinach. Możliwe konsekwencje jego działania to m.in.:

  • zbyt mały przyrost masy ciała,
  • zwiększona nerwowość po narodzinach,
  • nadmierna płaczliwość po narodzinach.

Mówi się też o tym, że nadmiar kortyzolu może się przyczynić do powstania wad wrodzonych płodu – zwłaszcza wady układu nerwowego czy wady serca, dlatego też wydaje się, że najgroźniejszy jest stres w pierwszym trymestrze ciąży, w czasie kształtowania się narządów. Realnym skutkiem stresu może być również wzrost ciśnienia tętniczego krwi, a to niesie przecież ryzyko przedwczesnego odklejenia się łożyska.  Najgroźniejszą konsekwencją jest jednak poronienie lub przedwczesny poród – zauważmy, że doświadczanie stresu może być przyczyną przedwczesnej czynności skurczowej.

Stres stresowi nierówny

Oczywiście nie chodzi tutaj o każdy rodzaj stresu – np. o ten, towarzyszący nam w czasie zwykłych, codziennych trudności, ale o ten przewlekły – utrzymujący się stale oraz ten silny, nagły, spowodowany niespodziewanym, negatywnym wydarzeniem. Oczywiście nagłych, nieprzyjemnych zdarzeń uniknąć ani przewidzieć się nie da, ale warto zrobić wszystko, by nie narażać siebie i dziecka na nieustanne towarzystwo kortyzolu. Przyszła mama powinna unikać sytuacji potencjalnie stresogennych i jak najwięcej wypoczywać. Więcej na temat tego, jak radzić sobie ze stresem w czasie ciąży przeczytacie tutaj.

Średnia ocena: 12345 4,00/5 (głosów: 1).
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność - aspekt emocjonalny

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki