Tematy zakazane przy świątecznym stole

dodany: autor: Agata Cygan-Kukla Komentarze 0
stół świąteczny

W czasie rodzinnych spotkań przy stole często podejmowane są tematy, które nie tylko do świątecznej atmosfery nie pasują – one zwyczajnie ją psują. Sprawdź, jakich kwestii lepiej nie poruszać przy choince. 

Polityka

Każdy z nas jest inny, każdy ma prawo do własnego zdania i własnej opinii, ale różnice w poglądach mogą szybko popsuć świąteczną atmosferę. Rzadko bywa tak, że wszyscy członkowie rodziny sądzą to samo na dany temat i choć poglądy warto wymieniać, polityka ma to do siebie, że wyjątkowo lubi dzielić. A przecież święta Bożego Narodzenia to czas pojednania, a nie kłótni czy chociażby sprzeczek. I nawet, jeśli jesteśmy przekonani, że wszyscy kibicujemy temu samemu ugrupowaniu, szkoda tego pięknego czasu na utyskiwanie na działania opozycji.

Codzienne obowiązki

Świąteczne spotkanie rodzinne to czas, w którym powinniśmy zrobić wszystko, by odpocząć od codziennych obowiązków, zaległości, problemów. Warto więc „nie wyciągać” na wierzch wszystkiego, co w ostatnim czasie sprawiło nam problem (kolejki do lekarzy, kredyty, urzędy). Jeśli chcemy się wygadać, po świętach umówmy się z przyjaciółką na kawę, ale nie obarczajmy swoimi kłopotami i zmęczeniem całej rodziny. Oszczędźmy im też narzekania na przedświąteczne przygotowania i problemy z wyborem świątecznych prezentów.

Praca

Co tam w pracy? – kolejne pytanie po tym o pogodę, które wydaje się być idealnym wypełniaczem niezręcznej ciszy. Pierwszego nawet nie rozważamy, bo pewnie i ten który je zadaje ma świadomość, że nie powinien tego robić, ale drugiemu poświęcimy dwa zdania. Nie każdy jest zadowolony z wykonywanej pracy, nie każdy ma ochotę opowiadać o swoich codziennych obowiązkach. Tym bardziej, że często z tematem pracy wiąże się wysokość otrzymywanych zarobków, a ta kwestia to wyjątkowo prywatna sprawa.

Szkoła

Jeśli przy świątecznym stole zasiadają biesiadnicy w wieku szkolnym, warto oszczędzić im stresujących czy kłopotliwych rozmów o postępach w nauce, ocenach, a w przypadku nieco starszych  – o wyborze kolejnego miejsca edukacji. Jeśli wiemy, że mają na koncie jakiś sukces, o który warto byłoby zapytać, możemy o niego „zahaczyć”, ale chwalenie jednego dziecka jest ryzykowne, kiedy po przeciwnej stronie siedzi drugie. Zwłaszcza takie, które w ostatnim czasie nie zaliczyło żadnego spektakularnego osiągnięcia.

Choroby

Podobno to domena osób starszych, ale obserwacje pokazują, że ostatnio coraz młodsi zaczynają utyskiwać na swój stan zdrowia. Jesteśmy hipochondrykami – to już udowodnione, ale nie musimy obarczać swoimi chorobami całej rodziny. Całkiem możliwe, że mają znacznie poważniejsze kłopoty ze zdrowiem, o których jednak nie chcą czy wstydzą się mówić. Słuchając o naszych notorycznych bólach głowy, szumach usznych spowodowanych zbyt częstym przesiadywaniem „na słuchawkach” czy dusznościach spowodowanych smogiem zapewne ze zrozumieniem pokiwają głową, ale nigdy się nie dowiemy, co tak naprawdę pomyślą. A przy okazji połowie biesiadników odechce się próbowania kolejnych potraw, które na pewno ani wątrobie ani figurze nie posłużą.

Ślub

Plany małżeńskie – nieważne: córki, wnuczki czy kuzynki – to nie temat na spotkanie przy świątecznym stole. No chyba, że para w ostatnim czasie się zaręczyła albo przeciwnie – w najbliższych miesiącach bierze ślub. Ale i tutaj jest ryzyko, bo przy stole może siedzieć inna, której „wypadałoby” już pomyśleć o założeniu rodziny i która może poczuć się niezręcznie i głupio. Nie mówiąc już o sugerowaniu czy wręcz pytaniu wprost o ewentualnie małżeńskie plany. Nie, nie i jeszcze raz nie.

Powiększenie rodziny

No i ostatni temat, który celowo zostawiamy sobie na koniec  –  naszym zdaniem podejmowanie go to największe świąteczne faux pas. Nieważne, czy para jest po ślubie dwa miesiące, rok czy pięć lat. Pytanie partnerów o plany związane z powiększeniem rodziny są zwyczajnie nie na miejscu – i nieważne, czy siedzimy właśnie przy świątecznym stole czy w barze przy piwie. Nigdy nie wiemy, czy „zwlekanie” z posiadaniem dziecka jest ich świadomą decyzją czy może największym nieszczęściem, które bardzo mocno przeżywają.

——-

No dobrze, to o czym rozmawiać? Tematów neutralnych naprawdę nie brakuje –  zaczynając od podróży, wakacji, nowo odkrytych pasji, książek, filmów czy informacji ze świata (ale nie bieżących spraw w kraju). A jeśli rozmowa wyjątkowo się nie klei, zaproponujmy wspólne pośpiewanie kolęd. Większość biesiadników odmawia dołączenia do chóru? W takim razie włączmy Kevina i pośmiejmy się z perypetii małego pechowca. Bo lepsze to na pewno od rodzinnej kłótni, której owocem może być przełożenie następnego spotkania na – następne święta.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność - aspekt emocjonalny

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki