Standardy opieki okołoporodowej zagrożone?

dodany: autor: Agata Cygan-Kukla Komentarze 0
ciężarna

Końcem ubiegłego roku media obiegła informacja, że wprowadzone w ostatnich latach standardy opieki okołoporodowej są zagrożone. Skąd taki pomysł i czy rzeczywiście przyszłe matki mają się czego obawiać?

Na początek przypomnijmy, o jakich standardach mowa. W roku 2012 w życie weszło rozporządzenie ówczesnego ministra zdrowia, dotyczące standardów opieki nad kobietą w fizjologicznej ciąży, w czasie fizjologicznego porodu i połogu, a także opieki nad noworodkiem. W roku 2016 uzupełniono te dokumenty o przypadki kobiet będących w ciąży powikłanej oraz tych, których ciąża zakończyła się poronieniem. W standardach opieki okołoporodowej zapisano podstawowe przywileje ciężarnych i świeżo upieczonych matek, takie jak np. prawo do intymności, swoboda przyjmowania wygodnych dla siebie pozycji, możliwość picia w trakcie porodu, itp. Choć dla wielu z nas są to może sprawy oczywiste, w licznych placówkach szpitalnych nie przestrzegano tych podstawowych zasad. I w takich chociażby przypadkach kobiety mogą powołać się na wspomniane dokumenty.

W połowie ubiegłego roku rządzący dokonali zmiany ustawy o działalności leczniczej. Co takiego się zmieniło? Zgodnie z obowiązującą treścią ustawy minister zdrowia może jedynie wydać w drodze rozporządzenia „standardy organizacyjne opieki zdrowotnej”, kierując się przy tym potrzebą zapewnienia odpowiedniej jakości świadczeń w wybranych dziedzinach medycyny bądź w wybranych podmiotach wykonujących działalność leczniczą. Jednocześnie traci prawo do określania standardów medycznych, dotyczących porodu fizjologicznego, łagodzenia bólu w trakcie porodu oraz postępowania w powikłanej ciąży. Pojawiają się obawy, że w praktyce może to zlikwidować wypracowane przez lata zasady, mające na celu poprawienie satysfakcji kobiet z opieki okołoporodowej.

Idea bez zmian

W związku z pojawiającymi się wątpliwościami co do standardów opieki okołoporodowej, Ministerstwo Zdrowia szybko wyjaśniło, że zmiana upoważnienia ustawowego nie stanowi żadnego zagrożenia dla istnienia standardów. Zapewniło, że idea standardów opieki okołoporodowej zostanie zachowana i będzie ona nadal na wysokim poziomie – zmieni się wyłącznie forma, w której zostaną one określone. Wprowadzone zmiany mają zaś na celu jedynie uporządkowanie kwestii, dotyczących wydawania i stosowania wytycznych i zaleceń, związanych z diagnostyką, leczeniem i organizacją opieki zdrowotnej.

Jak ministrowie uzasadniają wprowadzone zmiany? Zdaniem ich standardy medyczne nie powinny mieć charakteru prawnego, a charakter porządkujący. Powinny być one zbiorami rekomendacji, odnoszącymi się do działań diagnostyczno-terapeutycznych, zapobiegawczych oraz pielęgnacyjno-opiekuńczych. Uwagę taką zgłosiła Naczelna Rada Lekarska, która wnioskowała o wykreślenie upoważnienia ustawowego do wyznaczania jakichkolwiek standardów, twierdząc, że jest to ”jaskrawe i nieuprawnione wkroczenie władzy ustawodawczej i administracyjnej w autonomiczny obszar nauki i wiedzy”. Sztywne określenie standardów medycznych, mogłoby „być niebezpieczne dla pacjentów, którzy często wymagają zindywidualizowanego podejścia”. Naczelna Rada Lekarska twierdzi, że najbardziej korzystne byłyby „wytyczne środowisk medycznych, bo te można elastycznie zmieniać”. Tyle że takie rekomendacje, to jedynie wskazówki, do których środowisko lekarskie nie musi się przecież stosować. Szczególnie jeśli są nadmiernie elastyczne…

Standardy nadal istnieją! Ale do kiedy….?

Mimo zapewnienia o dalszym obowiązywaniu standardów, trudno dziwić się wątpliwościom i kontrowersjom wokół całej sprawy. Jak wynika ze stanowiska rządzących „standardy w niezmienionej wersji będą obowiązywały co najwyżej do 31 grudnia 2018 roku”. Co będzie potem..? Martwi też fakt, że zmiany wprowadzone na wniosek Naczelnej Rady Lekarskiej nie były wcześniej konsultowane z żadnym środowiskiem zaangażowanym w opiekę okołoporodową (chociażby Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych) i zostały wprowadzone do ustawy już po konsultacjach społecznych. No i jeszcze jeden szkopuł – ustawę zmieniono w połowie roku, a informacja o rzekomej zmianie w kwestii standardów opieki okołoporodowej wypłynęła dopiero jego końcem. Czyżby komuś zależało na jej zatajeniu..?

Jeśli obawy okazałyby się zasadne, kobiety ciężarne i rodzące straciłyby możliwość wnoszenia skarg na nierespektowanie ich praw, ponieważ nie miałyby przepisu, do którego mogłyby się odwołać. Na jakość opieki, którą otrzymają przyszłe matki, wpływ mieliby jedynie lekarze oraz zwyczaje panujące w danej placówce medycznej. Brak standardów to sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia kilkanaście lat temu i której powrót to chyba najgorsze z możliwych rozwiązań – brak intymności, szacunku, należytej opieki i poszanowania praw rodzącej. Czy tego właśnie chcą dla nas rządzący? Czy tak bardzo przeszkadza im fakt, że obecnie rodząca ma prawo do szklanki wody w czasie porodu i nie ma obowiązku leżeć przez kilka godzin w jednej pozycji ze sztywno uniesionymi nogami…?

O przywrócenie standardów opieki okołoporodowej walczy obecnie Fundacja Rodzić po ludzku, zbierając podpisy pod petycją do premier Beaty Szydło.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: ABC płodności

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki