Niepłodność zaczyna się w głowie?

dodany: autor: Agnieszka Leśniak Komentarze 0
nieplodnosc

Niepłodność to bardzo złożony i wielowymiarowy problem – można rozważać ją pod kątem medycznym, społecznym, psychologicznym… Podobnie jej przyczyny – obecnie istnieje cała masa zidentyfikowanych czynników, które mogą wpływać na to, że starania o dziecko nie przynoszą rezultatów. Jak do tego wszystkiego ma się psychika? Czy bywa i tak, że niepłodność to problem psychologiczny?

Nie tylko ciało ma wpływ na płodność!

Niegdyś przyjęło się sądzić, że problemy z poczęciem mają bardzo konkretne źrodła – coś, co da się zidentyfikować (o ile nie jest to tzw. niepłodność idiopatyczna, czyli o nieznanym pochodzeniu). Endometrioza, problemy z nasieniem, PCOS, niedrożne jajowody, zaburzenia hormonalne… to konkrety, coś „namacalnego”.

Jednak ludzki organizm nie jest tak prosty. Nie wszystko można sprowadzić do czysto medycznej, fizycznej strony. Umysł i ciało to dwa nierozerwalnie połączone ze sobą byty. I tak – nasza psychika również ma wpływ na to, jak szybo doczekamy się dziecka.

Zaszłam w ciążę dopiero po przeprowadzce…

Historii dowodzących, że niepłodność czasem mamy „w głowie” jest cała masa. Oto jedna z nich! Marta i Mariusz mieli wszystko zaplanowane – ślub, dziecko zaraz po ślubie, w tym samym czasie zaczyna się budowa domu na wymarzonej działce w północnej Polsce, daleko od zgiełku miasta. Zaraz po ślubie zamieszkali w domu u jego rodziców („na przeczekanie”). Niedługo potem kupili teren, pojawiły się fundamenty, ściany, dach… Budowa postępowała. Ale dziecka nie było. Jasne, że chodziliśmy do lekarzy. Ale nie było z tego konkretów, jakieś lekkie zaburzenia owulacji, nic poważnego. Byliśmy okropnie zestresowani tym wszystkim – wspomina Marta. Kiedy po dwóch latach wylądowali wreszcie „na swoim” to była ogromna ulga. I… nie minęły dwa miesiące, kiedy okazało się, że Marta jest w ciąży. To był cud. To było niewiarygodne. Tak jakby… mieszkanie z teściami, z którymi przecież mam dobry kontakt, coś blokowało? Nie wiem, to chyba nie mógł być przypadek.

Ciało „odmawia posłuszeństwa”

Jak psychika wpływa na ciało? W bardzo konkretny sposób, na przykład – na hormony. Tutaj ogromnym, ale często „cichym” i nierozpoznanym wrogiem jest stres. To słowo tak bardzo spowszedniało, stało się tak oswojone, że często je bagatelizujemy. Ale to, co oznacza nie powinno być zbywane machnięciem ręką. Permanentny stres, życie w ciągłym napięciu, negatywne emocje, które nie znajdują ujścia, poczucie bezradności, poczucie, że życie wymyka się z rąk… to może pokrzyżować marzenia o dziecku.

Stres wpływa m.in. na wydzielanie prolaktyny. A gdy ta jest wysoka – trudniej o zajście ciążę. Tak samo negatywnie działają też adrenalina, kortyzol. Organizm wycieńczony psychicznie, obciążony masą obowiązków, masą oczekiwań, przytłoczony – nie będzie tak chętny do współpracy. Dlatego tyle mówi się w kontekście płodności o zbawiennym wpływie odpoczynku, relaksu, o zwalnianiu tempa. To wszystko prawda!
Niszcząca presja

Dla płodności niszcząca jest także presja. Kiedy wreszcie decydujemy się na dziecko (i, być może, jesteśmy już w tym wieku, kiedy to raczej ostatni dzwonek) chcemy, by poszło jak najszybciej. Wzbudzamy w sobie presję, narzucamy pewne oczekiwania. Kiedy nie wychodzi od razu pojawia się frustracja, stres… I dalej się nie udaje. Stąd wiele historii opowiadających, jak dopiero „odpuszczenie sobie” i poradzenie z presją dało rezultat w postaci ciąży.

Trzeba też pamiętać, że to działa w dwie strony. Nie tylko psychika ma wpływ na płodność, ale także niepłodność powoduje różne problemy natury psychologicznej.

Psychoterapia jako metoda leczenia niepłodności?

Psychoterapia może okazać się bardzo pomocna podczas leczenia niepłodności. Nie będzie zwykle jedyną metodą, ale może bardzo pomóc. Kiedy to dobry wybór? Rozważyć wizytę trzeba, gdy rzeczywistość związana z nieudanymi staraniami zaczyna nas przytłaczać. Czujemy, że sobie nie radzimy, a być może i związek zaczyna na tym cierpieć – pojawiają się negatywne emocje, wyrzuty, napięcie. Poczucie kompletnej bezradności to dobry wyznacznik.

Zgłoszenie się do psychologa nie powinno wywoływać wstydu. To dobra decyzja, kiedy czujemy, że samodzielnie sobie nie poradzimy. Należy to traktować jak pomoc sobie, swojemu związkowi, swojej płodności.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki