Naprotechnologia a in vitro

dodany: autor: Agnieszka Kęsek Komentarze 0
Luizxa

Naprotechnologia to naturalna, aprobowana przez Kościół metoda leczenia niepłodności. Jej zwolennicy twierdzą, że jest bardziej etyczna, nieinwazyjna i niezwykle pomocna w diagnozowaniu problemów z płodnością. Ci, którzy obstają przy in vitro, wskazują, że nie wnosi niczego nowego. Faktycznie, naprotechnologia jest często nazywana „alternatywą dla in vitro”. Czy słusznie?

Na czym polega naprotechnologia?

Naprotechnologia (skrót od ang. Natural Procreative Technology – metoda naturalnej prokreacji) przedstawiana jest jako alternatywa dla in vitro. Metoda ta powstała 30 lat temu w Stanach Zjednoczonych, ale do Polski dotarła tak naprawdę niedawno. Naprotechnologia jest naturalną metodą (a raczej zbiorem różnych technik – zarówno obserwacyjnych, jak i terapeutycznych) i opiera się w dużej mierze na dokładnej obserwacji organizmu kobiety. Obserwacja ta jest oparta o zmodyfikowany Model Creightona i polega na m.in. obserwacji śluzu szyjki macicy, aby określić dni płodne i wyłapać występujące zaburzenia w cyklu. Ten etap trwać może nawet około 2 lat. Oprócz uważnego śledzenia swojego organizmu, naprotechnologia obejmuje badania, m.in. hormonalne i laboratoryjne.

Jak działa in vitro?

In vitro (ang. In vitro fertilization, IVF) to, podobnie jak naprotechnologia, zespół technik. I na tym podobieństwa właściwie się kończą. In vitro nie jest bowiem metodą „naturalną” – prowadzi do zapłodnienia komórki jajowej pozaustrojowo, czyli poza organizmem kobiety. Procedura rozpoczyna się serią badań. Dzięki nim lekarz otrzymuje informacje o stanie zdrowia pary starającej się o dziecko: przede wszystkim o ich poziomie hormonów, budowie narządów rodnych oraz o jakości nasienia partnera. Kolejnym krokiem jest stymulacja owulacji i pobranie komórek jajowych od kobiety, a od mężczyzny nasienia. Komórki przygotowuje się w laboratoriach po czym przeprowadza pozaustrojowe zapłodnienie. Dwa lub trzy zarodki przenosi się do macicy, a 14 dni później można zrobić test ciążowy i zobaczyć, czy zapłodnienie się powiodło.

„Wyklęta” metoda

In vitro jest metodą absolutnie odrzucaną przez Kościół. Powodem jest fakt, iż podczas tej procedury z powstałych embrionów niektóre wprowadza się do macicy, a resztę niszczy. Według ideologii katolickiej takie postępowanie jest zupełnie niemoralne i nie do przyjęcia dla osób wierzących. Naprotechnologia jest więc, według jej zwolenników, bardziej etyczną i lepszą metodą zapłodnienia. Odbywa się bowiem ono podczas intymnej relacji małżeńskiej, bez ingerencji z zewnątrz i bez niszczenia embrionów. Jak stwierdza wynalazca i prekursor naprotechnologii, prof. Thomas Hilgers, naprotechnologia jest metodą leczenia, a nie sztucznej produkcji embrionów. Według zwolenników tej metody, in vitro pomija także kwestię przyczyn niepłodności. Hilgers dodaje, iż zapłodnienie in vitro polega tak naprawdę na stworzeniu jednego dziecka, aby potem pięć zniszczyć, a do tego pacjenci zajmujących się nimi klinik wychodzą z nich z tymi samymi chorobami.

Naprotechnologia – zgodna z nauką Kościoła, ale…

Naprotechnologia to metoda leczenia niepłodności aprobowana przez Kościół. Według słów prof. Thomasa Hilgersa, jej zaletą jest naturalność i zintegrowanie planowania rodziny ze stanem zdrowia kobiety. W Polsce jest jeszcze stosunkowo mało znana, ale popularna chociażby w Irlandii czy Stanach Zjednoczonych. Jej zwolennicy podkreślają, że pozwala zdiagnozować m.in. takie schorzenia, jak nieprawidłowości szyjki macicy, torbiele jajnikowe, stany zapalne, skłonności do raka i poronień, zaburzenia funkcji jajników czy depresję poporodową. I w tym miejscu odzywają się przeciwnicy.

Prof. Marian Szamatowicz, prekursor in vitro w Polsce stwierdza: W naprotechnologii stosuje się pełną farmakologię, zabiegi i operacje. To samo wykorzystuje nowoczesna medycyna rozrodu. Naprotechnologia nie wnosi niczego nowego i oryginalnego do diagnostyki i leczenia niepłodności […]. Naprotechnologii zarzuca się przede wszystkim to, iż jest metodą diagnostyczną, i o ile może pomóc w poznawaniu przyczyn pewnych schorzeń lub nieprawidłowości, o tyle in vitro dla niektórych jest po prostu ostatnią deską ratunku. Oferuje się je osobom, którym nic innego po prostu nie może pomóc. Konfrontowanie tych dwóch metod i wskazywanie naprotechnologii jako alternatywy dla in vitro jest więc z tego punktu widzenia bezsensowne.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki