Najgorsze rady dziadków w kwestii wychowania dzieci

dodany: autor: Agata Cygan-Kukla Komentarze 0
dziadkowie 1

Dziadkowie zawsze wiedzą lepiej. Bo mają swoje lata, bo swoje przeżyli, no i co najważniejsze – swoje odchowali. No właśnie – swoje. A twoje dziecko nie jest ich, dlatego nie masz obowiązku stosować się do rad, co do których nie masz przekonania. Przedstawiamy najgorsze – i chyba najpowszechniejsze – rady dziadków w kwestii wychowania dzieci. Naszych dzieci.

Załóż mu czapeczkę! Czemu ono biega bez butów?

Naczelny zarzut, jaki wysuwa większość dziadków – rodzice mają tendencję do ubierania swoich dzieci zbyt lekko, czym narażają je na niechybne przeziębienie. Zdaniem dziadków po kąpieli malcowi należy założyć czapeczkę (nieważne, że jest lato, a maluch z noworodka dawno już przeobraził się w dorodne niemowlę), dziecko absolutnie nie powinno biegać po podłodze bez butów (nie mówiąc już o przemierzaniu na bosaka piaskownicy), zawsze winno być okryte kocykiem (nawet, jeśli ma na sobie solidny kombinezon, a temperatura przekracza 12 st. C) i nie wolno dopuścić, by miało zimne rączki. O tym, że przegrzewanie dzieci prowadzi do infekcji w równym stopniu, co przeziębienie, a zamiast rączek lepiej dotknąć karku dziecka, większość dziadków niestety nie ma pojęcia.

Czy ono przypadkiem nie jest głodne? Daj mu więcej jeść!

Jeśli dziecko płacze, najpewniej jest głodne. I nieważne, że mama co tylko odstawiła je od piersi albo dopiero co pozmywała po sowitym, dwudaniowym obiedzie – gdyby głodne nie było, to by nie płakało. Proste, prawda? Tego, że niemowlę może płakać z tak błahych powodów jak zmęczenie, znużenie, wyżynanie ząbków albo przejedzenie (!) dziadkowie nie pozwolą sobie wytłumaczyć. To jest zwyczajnie sprzeczne z logiką. Podobnie jak to, że niemowlę może nie mieć ochoty na zjedzenie całej podanej mu porcji – dziecko powinno zjadać tyle, ile ma na talerzu/w miseczce. To przecież niemożliwe, by niemowlę samo wiedziało, kiedy jego żołądek jest pełny. Babcia wie lepiej.

Nie wychodź z nim! Przecież pada!

Zdaniem wielu dziadków do wyjścia na dwór predysponuje jedynie piękna, słoneczna pogoda – zero deszczu, zero śniegu, nie mówiąc już o mrozie. Wychodząc z dzieckiem w takich warunkach pogodowych narażamy je przecież na przeziębienie, czego możemy uniknąć pozostając w cieplutkim, bezpiecznym mieszkaniu. Nic bardziej mylnego. Jeśli chodzi o najmłodsze dzieci ograniczeniem jest co najwyżej wiatr czy mróz poniżej 10 st. C – ani deszcz ani śnieg nie są przeciwwskazaniem do wyjścia na dwór. Wręcz przeciwnie, w ten sposób hartujemy dziecięcy organizm i – paradoksalnie – zmniejszamy ryzyko przeziębienia. Wbrew przekonaniu dziadków – takiej mocy nie posiada podkręcony maksymalnie kaloryfer.

Za dużo go nosisz – odłóż go na chwilę, bo się przyzwyczai!

Nawet, jeśli się przyzwyczai, to w odpowiednim czasie samo zrezygnuje z rodzicielskich ramion. Najpewniej wtedy, kiedy poczuje grunt pod nogami i zrozumie, że może poruszać się samodzielnie. Pozostawianie płaczącego dziecka uczy go, że rodzice nie zwracają na nie uwagi, że nie jest dla nich ważne. Dziecko rzeczywiście po jakimś czasie przestanie płakać, ale – wbrew przekonaniu babci – wcale nie dlatego, że „zrozumiało” bezsens swojego płaczu, ale dlatego, że się zmęczyło. Małe dziecko nie posiada zbyt wielu narzędzi do wyrażenia swoich uczuć i potrzeb – płacz jest w zasadzie tym jedynym. Maluszek próbuje w ten sposób sygnalizować rodzicom praktycznie wszystko – ból, głód, zmęczenie, zmoczoną pieluszkę albo po prostu – potrzebę bliskości. Zadaniem rodziców jest nauczenie się właściwego reagowania na dziecięcy płacz, nie zaś udawanie, że go nie słyszą!

Nie rozpieszczaj go tak!

Jak? Tak jak dziadkowie rozpieszczali swoje dzieci czy może tak, jak rozpieszczają wnuki? Bo tak się właściwie składa, że większość dziadków traktuje swoje wnuczęta zdecydowanie bardziej pobłażliwie, niż kiedyś – swoje dzieci. Co ciekawe jednak, zupełnie tego nie zauważają, a co więcej – wytykają podobne zachowania rodzicom. Tymczasem w rozpieszczaniu nie ma niczego złego – wręcz przeciwnie! W pierwszych miesiącach życia dziecka jest ono konieczne dla jego prawidłowego rozwoju. Niemowlę jak wody potrzebuje właśnie uwagi, czułości, pieszczot i bliskości.

Ja tak zawsze robiłam i zobacz, na kogo wyrosłeś!

No tak, naczelny argument, który ucina wszelkie dyskusje. Nawet, jeśli ktoś śmiałby podejrzewać, że rady dziadków nie są racjonalne, niech spojrzy na siebie samego. No a jeśli wszystko z nim w porządku, to chyba najlepsze potwierdzenie tego, że rady dziadków nie są bezpodstawne – stoją za nimi solidne dowody. Nie dajmy się zwieść – to wyjątkowo podstępne podejście, które niejako stawia nas pod ścianą i odbiera wszelkie argumenty. Bo jak tu kłócić się z faktem, że wyrośliśmy na porządnych ludzi…?

Mamy oczywiście nadzieję, że potraktujecie ten artykuł z przymrużeniem oka. Jak wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – podobnie punkt wychowania. Zobaczymy, jakie rady my sami będziemy dawać naszym dzieciom, kiedy będą już mieć własne pociechy!

Średnia ocena: 12345 5,00/5 (głosów: 1).
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: ABC płodności

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki