Koniec starań o dziecko to nie koniec świata!

dodany: autor: Agnieszka Kęsek Komentarze 3
oko

Niestety, starania o upragnione dziecko nie zawsze przynoszą rezultat. Jedni nie chcą się z tym faktem pogodzić i próbują, próbują, próbują… Inni po pewnym czasie stwierdzają, że szkoda im życia na marzenie, które może się nigdy nie spełnić. Trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć sobie „dość” mimo, że to bardzo trudna decyzja.  Być może warto rozważyć wtedy inne opcje, np. adopcję lub stworzenie rodziny zastępczej czy rodzinnego domu dziecka.

Trzeba umieć powiedzieć „stop”

To, że nie możecie mieć dziecka wcale nie znaczy, że jesteście „gorsi” i „mniej wartościowi”. Po prostu coś na to nie pozwala: natura, fizjologia, zdrowie, psychika. Przerwanie starań o dziecko i uświadomienie sobie, że coś, o czym tak bardzo marzyliśmy nigdy się nie ziści, to bardzo trudny moment w życiu każdego. Dla pary kochających się osób niemożność posiadania biologicznego potomka to prawdziwy cios. Niektórzy nie dopuszczają do siebie nawet najmniejszej myśli o tym, że może się nie udać i próbują w „nieskończoność”, marnując być może lata życia i nie chcąc się pogodzić z faktami. Dlatego już na samym początku starań o dziecko trzeba sobie odpowiedzieć na bolesne pytanie: „A co, jeśli…”. Zdając sobie wyraźnie sprawę z tego, że może nam się nie udać, unikniemy bolesnego rozczarowania. Ktoś powie: a gdzie pozytywne nastawienie?! Cóż, jedno absolutnie nie wyklucza drugiego. Można jednocześnie dobrze się nastawić, ale mieć przygotowany „zawór bezpieczeństwa”.

Wyjście awaryjne

Wiele kobiet przyznaje, że tym, co nie daje im „zwariować” jest właśnie poczucie, że nie będą się starały bez końca. Mają przygotowane „wyjście awaryjne” i wiedzą, że jeśli się nie powiedzie,trzeba będzie z niego skorzystać. Oczywiście każda liczy, że nie będzie to potrzebne, ale świadomość, że wiedzą, co zrobić, kiedy się nie uda, daje im pewien spokój. Można wraz z partnerem ustalić,jak długo będziemy starać się o dziecko: 2, 3, 4 lata lekarzy, badań, prób, a potem – stop. Bardzo łatwo coś takiego zaplanować, ale gorzej z wykonaniem. Gdy zbliża się termin ostateczny, nachodzą niepokojące myśli „A jeśli jestem już o krok… jeśli jeszcze miesiąc dłużej wystarczy?”. Niestety, decyzja o przerwaniu starań to jedna z najcięższych w życiu, ale czasem trzeba ją podjąć. Na szczęście koniec starań to nie koniec świata. Warto więc rozważyć inne możliwe opcje.

Adopcja

Najprostszą, najbardziej oczywistą rzeczą, którą można zrobić, kiedy nie jesteśmy w stanie począć dziecka jest adopcja. Niestety, proces adopcyjny jest długotrwały i często męczący, ale warto podjąć to wyzwanie. Adopcja to bowiem jedna z najpiękniejszych decyzji, jakie można podjąć. Cała procedura rozpoczyna się kontaktem z najbliższym Ośrodkiem Adopcyjnym. Rodzice są umawiani na spotkanie z pracownikiem, który szczegółowo wyjaśnia im, jak wygląda cały proces. W trakcie rozmowy omawia także wszelkie zaświadczenia niezbędne do rozpoczęcia procedury adopcyjnej. Jest ich sporo, są to m.in. odpis aktu małżeństwa, zaświadczenie o niekaralności, rekomendacje przyjaciół i znajomych oraz zaświadczenia o braku przeciwwskazań od lekarza pierwszego kontaktu oraz od lekarza psychiatry. Podczas pierwszej wizyty ustalany jest także termin wywiadu środowiskowego, który ma ocenić warunki mieszkaniowe osób starających się o adopcję. Wymagania względem rodziców są najpierw weryfikowane przez dany Ośrodek Adopcyjny, a następnie przez Sąd. Dopiero później partnerzy mogą rozpocząć poszukiwania dziecka dla siebie.

Rodzina zastępcza

Adopcja zasadniczo różni się od rodziny zastępczej. Ta pierwsza wytwarza prawną więź między dzieckiem a rodzicami adopcyjnymi, którzy otrzymują takie same prawa jak rodzice biologiczni. W akcie urodzenia dziecka zmienia się dane jego rodziców i nazwisko. Rodzice, którzy adoptowali dziecko nie podlegają już kontroli ze strony żadnej instytucji. Inaczej jest
w przypadku opieki zastępczej. Rodzice zastępczy jedynie tymczasowo opiekują się dzieckiem. Dostają na ten cel fundusze z opieki społecznej, które częściowo pozwalają pokryć koszty. To, w jaki sposób wywiązują się ze swojego zadania jest kontrolowane przez sąd i opiekę społeczną. Dziecko dostaje się pod skrzydła rodziny zastępczej w sytuacjach, gdy władza rodzicielska jego własnych rodziców została ograniczona lub zawieszona, a także kiedy nie są oni w stanie zapewnić swojemu potomkowi odpowiednich warunków do życia. W tych przypadkach powrót do domu rodzinnego uzależniony jest od uregulowania sytuacji rodzinnej. Jednak może zdarzyć się tak, że dziecko zostaje w rodzinie zastępczej aż do usamodzielnienia się.

Rodzinny dom dziecka

Rodzinny dom dziecka to instytucja dla dzieci osieroconych lub takich, którym rodzice nie są w stanie zapewnić należytej opieki. Różni się od „standardowego” domu dziecka tym, że jest organizowany w rodzinach zastępczych. Rodzinny dom dziecka powołują władze lokalne i dlatego osoby, które chcą go założyć muszą od nich uzyskać oświadczenie o zasadności istnienia takiej placówki. Warunkiem jest także posiadanie warunków mieszkaniowych odpowiednich do wychowywania kilkorga dzieci. Jako, że rodzinny dom dziecka to instytucja publiczna, jej założenie wiąże się z prowadzeniem odpowiedniej dokumentacji i tworzeniem planów pracy z podopiecznymi. Właśnie dlatego taką formę opieki nad dziećmi uważa się za najbardziej wymagającą.

Średnia ocena: 12345 5,00/5 (głosów: 1).
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki