Jakie badania potwierdzą brak owulacji?

dodany: autor: Agata Cygan-Kukla Komentarze 0
cytologia

Brak owulacji to jedna z częstych przyczyn niepłodności. Jak sprawdzić, czy to właśnie to zaburzenie jest powodem przeciągających się starań?

Czego właściwie brakuje?

O owulacji mówimy w momencie pęknięcia pęcherzyka Graffa i uwolnienia się komórki jajowej gotowej do zapłodnienia – jej obecność oznacza gotowość kobiecego organizmu do zajścia w ciążę. Rozerwany pęcherzyk przekształca się w tzw. ciałko żółte, które produkuje hormon zwany progesteronem, odpowiadający za przygotowanie błony śluzowej macicy na przyjęcie zarodka. Mówiąc o braku owulacji mamy na myśli sytuację, w którym pęknięcie pęcherzyka nie następuje i komórka nie przedostaje się do jajowodu. Jak łatwo się domyślić, taki przypadek uniemożliwia zapłodnienie. Podsumowując: wystąpienie owulacji jest konieczne do zajścia w ciążę.

Pytanie, skąd mamy wiedzieć, czy w naszym organizmie doszło do pęknięcia pęcherzyka czy też nie? Wiele kobiet twierdzi, że bez problemu rozpoznaje moment swojej owulacji. Opowiadają, że towarzyszy jej silny, kłujący ból w okolicach jednego jajnika, a czasami także plamienie z dróg rodnych. Większość z nas jednak nie doświadcza w tym czasie żadnych objawów, sugerujących powstanie gotowości do zapłodnienia. Tymczasem dla osób starających się o dziecko to niezwykle ważna informacja. W jaki sposób można ją uzyskać, jeśli nasz organizm tak sprytnie się maskuje?

Jak sprawdzić, czy owulacja występuje?

                Krwawienie miesiączkowe

Najprostszym sposobem na sprawdzenie tego, czy owulacja miała miejsce czy też nie wydaje się być wystąpienie bądź brak krwawienia miesiączkowego. Niestety, wcale tak nie jest. Brak owulacji w wielu przypadkach rzeczywiście blokuje menstruację, ale nie jest to jedyna możliwa opcja. Równie dobrze krwawienie może się pojawić – czasami nieco później, a czasami nawet w oczekiwanym terminie. Podsumowując: obecność krwawienia miesiączkowego nie może być wiarygodną podstawą do stwierdzenia owulacji bądź jej braku.

                Monitoring cyklu

Pewnym sposobem na „wykrycie” owulacji jest monitoring cyklu miesięcznego. Kobiety, które stosują tzw. metodę kalendarzykową wiedzą, że sygnałem zbliżającego się jajeczkowania jest obfita, przezroczysta, rozciągliwa wydzielina z pochwy oraz wzrost temperatury ciała o kilka kresek – przy czym ten ostatni objaw zaobserwować można dopiero po owulacji. Prowadząc obserwację cyklu należy jednak pamiętać o niezwykłej regularności i dokładności – wszelkie objawy mogą zostać zakłócone przez szereg z pozoru nieistotnych czynników. Większą pewność dają specjalne komputery cyklu, które na podstawie codziennych pomiarów temperatury ciała wskazują występowanie dni płodnych, niepłodnych oraz moment owulacji.

                Monitoring psychiki

Wiele kobiet twierdzi, że owulację poznają „po sobie”. W tym okresie czują się podobno bardziej ospałe, podenerwowane, ale przy tym – odczuwają większą niż zazwyczaj ochotę na seks. W tym przypadku warto jednak mieć „świadomość podświadomości” – już sam fakt, a raczej podejrzenie, że owulacja się zbliża, może wywoływać niektóre zwiastujące ją objawy. Na zasadzie tzw. samospełniającego się proroctwa.

Badania potwierdzające brak owulacji

Jeśli mamy podstawy sądzić, że nasze cykle przebiegają bezowulacyjnie, warto wykonać specjalne badania, które potwierdzą bądź rozwieją nasze wątpliwości. A są to:

badanie USG

Warto poddać się badaniu USG, którego celem jest przyjrzenie się właśnie temu konkretnemu aspektowi naszej płodności. Badanie przypomina to standardowe, a podstawową różnicą jest właśnie jego cel: sprawdzenie, czy cykl miesięczny przebiega prawidłowo, ustalenie czasu wzrastania pęcherzyków, stwierdzenie, czy pękają, a także kontrola stanu endometrium i jakości śluzu szyjkowego. Jak łatwo się domyślić, dla badania tego niezwykle istotny jest moment jego przeprowadzenia – cykl miesięczny podlega nieustannym zmianom, dlatego konieczne jest powtarzanie USG na różnych etapach jednego cyklu (zazwyczaj 3-4 razy, a nawet więcej). Pozwala to zbadać zarówno symptomy nadchodzącej owulacji, jak i widoczne ślady jej wystąpienia (np. pozostałości pękniętego pęcherzyka, płyn w macicy, obecność ciałka żółtego).

poziom hormonów we krwi

Uzupełnieniem wyników obserwacji cyklu jest badanie krwi pod kątem stężenia określonych, istotnych dla płodności hormonów.

A są to:

  • poziom FSH – hormon folikulotropowy, który odpowiada za stymulowanie wzrostu i dojrzewania pęcherzyków, zawierających komórki jajowe w pierwszej fazie cyklu miesiączkowego, wydzielanie estrogenów i wzrost pęcherzyka Graafa;
  • LH – hormon luteinizujący, który odpowiada za pracę jajników, podział komórek w trakcie dojrzewania komórki jajowej, proces przemiany pęcherzyka Graafa w ciałko żółte oraz podtrzymywanie wytwarzania progesteronu i estrogenów przez ciałko żółte;
  • poziom estradiolu – hormon produkowany przez dojrzewające pęcherzyki Graffa; badanie jego stężenia umożliwia ocenę rozwoju pęcherzyków oraz określenie optymalnego momentu na podanie leków zawierających gonadotropinę kosmówkową w celu wywołania pęknięcia pęcherzyka;
  • prolaktyny – hormon odpowiedzialny m.in. za hamowanie owulacji i menstruacji oraz utrzymanie przez okres ciąży ciałka żółtego, które produkuje niezbędny do jej utrzymania progesteron.

Opisane badania pozwalają nie tylko na ustalenie występowania owulacji bądź jej braku, ale także na rozpoznanie innych możliwych przyczyn problemów z zapłodnieniem.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Problemy z płodnością

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki