Jak żyć w oczekiwaniu na ciążę?

dodany: autor: Agnieszka Kęsek Komentarze 0
para

Niektórym udaje się od razu – po miesiącu, dwóch, trzech. Nawet nie można określić tego „staraniami” o ciążę. Po prostu – decydują się i dziecko pojawia się niemal od razu. Niestety, nie każdy ma takie szczęście. Coraz więcej i więcej par musi czekać o wiele dłużej – rok, dwa lata, trzy… Jak żyć w nieustannym oczekiwaniu na pojawienie się dziecka?

Nadzieja umiera ostatnia?

Czekanie jest bardzo trudne. Czekanie na pojawienie się dziecka, ciągłe starania, wizyty u lekarzy, kolejne próby – czasem bywa nie do zniesienia. Na początku zwykle tryska się optymizmem. Każdego kolejnego miesiąca nadzieja nie słabnie. Ale jak długo można funkcjonować w ten sposób? Kiedyś nadchodzi ten moment. Moment, w którym uświadamiacie sobie, że to nie będzie prosta i szybka droga.

Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia i faktycznie tak jest. Mimo świadomości, że będzie ciężko, za każdym razem nieśmiało zakładacie, że może to teraz. Że może właśnie wam się udało. Ale ile takich zawodów można znieść zanim przyjdzie moment załamania? Niestety, w większości, a może nawet we wszystkich przypadkach, w końcu pojawia się zniechęcenie i melancholia.

Ciężko żyć tu i teraz

Każda para starająca się o dziecko wie, że owe starania stają się w pewnym momencie centralnym punktem życia. Wszystko kręci się wokół nich. Dziecko to szczyt szczęścia, najwyższy priorytet, uosobienie wszystkich marzeń. A im bardziej odległe marzenie, tym bardziej pożądane.

Ciężko cieszyć się codziennością, kiedy myślami ciągle jest się w przeszłości lub przyszłości. Rozpamiętujemy nieudane próby, myślimy, co będzie dalej, zastanawiamy, kiedy się uda i ile przyjdzie nam czekać… Tracimy radość życia, skupieni na tym jednym temacie.

Nie tędy droga. Nie wolno zapominać o całym świecie, odcinać się od wszystkiego. Oczywiście, walka z niepłodnością jest absorbująca, ale trzeba też pamiętać, że na tym życie się nie kończy. Macie na pewno różne inne zainteresowania, potrzeby, plany, marzenia, o które warto się zatroszczyć. A przede wszystkim – macie siebie!

Obsesyjne skupianie się wyłącznie na swojej płodności i wszystkim,  co z nią związane, może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Generuje ogromny stres i napięcie. Dlatego trzeba uświadomić sobie, że życie dzieje się właśnie tu i właśnie teraz. Nie można go spędzić wyłącznie w oczekiwaniu na coś. Nawet jeśli jest to oczekiwanie na upragnione dziecko.

Pogodzić się z rozczarowaniem

Czy do rozczarowania da się przyzwyczaić? Da się z nim pogodzić? Z pewnością jest to niezwykle trudne – szczególnie, że przeżywamy je miesiąc po miesiącu wciąż na nowo. Każda kolejna nieudana próba, każdy miesiąc, w którym wynik testu dalej jest negatywny to swego rodzaju strata, którą trzeba przeboleć. To taka… mała żałoba. Trzeba ją przeżyć.

Ciężko postanowić, że „nie będziemy się tym przejmować”, a jeszcze trudniej – faktycznie wprowadzić to w życie. Niestety, w takim wypadku dobrym pomysłem będzie racjonalne, umiarkowanie optymistyczne podejście do tematu. Nie chodzi o to, aby porzucić wszelką nadzieję i kompletnie przestać wierzyć w sukces, ale stonować emocje i spojrzeć na wszystko trzeźwo.

Zakładać „najgorsze”

Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z oczekiwaniem na ciążę jest zaplanowanie co będzie, jeśli faktycznie się nie uda. Wiele par zakłada, że w końcu wszystko się ułoży. Nie bierze pod uwagę, że mogłoby być inaczej. Ale może to błąd? Może warto skonfrontować się ze swoim strachem i zmierzyć z tematem, który tak ciężko jest w ogóle poruszać.

Co będzie, jeśli starania się nie udadzą? Kiedy jest moment, żeby powiedzieć „dość”? Jak długo czekać na dziecko? Co potem? Adopcja, pogodzenie się z niepłodnością, a może inne rozwiązanie? To wszystko pytania, na które powinniście sobie odpowiedzieć.

Gdy to staje się nie do zniesienia…

Kiedy życie w oczekiwaniu na dziecko staje się nie do zniesienia, kiedy dają się we znaki symptomy znacznego pogorszenia nastroju i jakości życia, a nawet – depresji, warto rozważyć udanie się do psychologa. To nie wyraz słabości, a troski o siebie. Specjalista pomoże uporać się z problemami i pomoże spojrzeć na nie z innej perspektywy.

Jednym z częstych problemów, z którym borykają się niepłodne pary jest przeświadczenie, że niepłodność to „kara” za coś. Wyrzucają to sobie, krytykują swoje przeszłe poczynania, styl życia. Ciężko im sobie uświadomić, że to zwykle kompletnie losowa sprawa.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność - aspekt emocjonalny

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki