Jak uniknąć nacięcia krocza w czasie porodu?

dodany: autor: Agnieszka Kęsek Komentarze 0
7026402069_2532bdcf8d_z

Nacięcie lub rozerwanie krocza to jedne z tych sytuacji, których, w kontekście porodu, bardzo obawiają się przyszłe mamy. Każda kobieta z pewnością słyszała od znajomej lub czytała niejedną dramatyczną relację. Czasem strach przed takim scenariuszem może stać się większy niż przed samym porodem… Faktem jest, że krocze pęka lub jest nacinane bardzo często. W wielu szpitalach to rutynowy, niezbędny element każdego porodu. Czy jednak jest konieczne? I czy można tego uniknąć?

Po co nacinać krocze?

Zabieg ten wykonuje się najczęściej u kobiet, które rodzą po raz pierwszy (i, co oczywiste, poród odbywa się siłami natury, nie przez cesarskie cięcie). W teorii stosuje się go tylko w uzasadnionych przypadkach. W praktyce, w polskich szpitalach większa część rodzących przechodzi go niejako rutynowo.

Nacinanie krocza wzbudza sporo kontrowersji. Z jednej strony ułatwia poród w cięższych sytuacjach (są to m.in. poród pośladkowy, niemożność parcia, sytuacja, gdy krocze nie jest wystarczająco elastyczne). Z drugiej – często jest stosowany niepotrzebnie, wydłuża rekonwalescencję po porodzie, rana długo się goi, sprawia ból i utrudnia normalne funkcjonowanie.

Niepotrzebna procedura?

Nacięcie krocza jest to zabieg medyczny. Owszem, drobny, jednak to wciąż ingerencja w naturalną kolej rzeczy. Nie można z góry stwierdzać, że jest niepotrzebny i że nie powinno się go wykonywać. Czasem okazuje się niezbędny, jednak poza określonymi sytuacjami nie należy go wykonywać. Zdecydowanie nie powinien być to zabieg rutynowo stosowany u każdej kobiety rodzącej po raz pierwszy.

Jeśli obawiasz się rozerwania krocza i „z dwojga złego” wolisz już nacięcie – to zrozumiałe, w końcu „cięcie” brzmi zdecydowanie mniej przerażająco niż „rozerwanie”. Okazuje się jednak, że nawet jeśli dojdzie do rozerwania, rana wcale nie goi się lepiej, szybciej i ładniej niż w przypadku nacięcia. Co więcej, pęknięcie jest najczęściej płytkie.

Da się tego uniknąć

Nie można przewidzieć tego, co zdarzy się podczas porodu – to jasne. Czasem, mimo najszczerszych chęci i starań, nacięcie będzie po prostu konieczne. Jest jednak kilka rzeczy, które możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na uniknięcie tego zabiegu.

  1. Wybierz odpowiedni szpital i położną
    Jeśli masz taką możliwość, najlepiej gdybyś mogła wybrać taki szpital, w którym nacięcia krocza nie wykonuje się rutynowo. Możesz się tego dowiedzieć od znajomych, z Internetu. Porozumienie z położną także jest ważne – jeśli powiesz jej, że chciałabyś zrobić co tylko się da, by uniknąć nacięcia, powinna ci w tym jak najbardziej pomóc.
  2. Ćwicz mięśnie Kegla
    Mięśnie Kegla, czyli inaczej mięśnie dna miednicy są bardzo ważne dla każdej kobiety przygotowującej się do ciąży i porodu. Jeśli są mocne, ułatwiają poród, sprawiają, że rekonwalescencja po nim jest szybsza i… oczywiście zwiększają prawdopodobieństwo, że nacinanie krocza nie będzie konieczne. Jak ćwiczyć? Zaciśnij mięśnie pochwy tak, jakbyś wstrzymywała strumień moczu. Można powiedzieć, że jest to uczucie, jak gdyby mięśnie „podjeżdżały” w górę. Napinaj mięśnie przez 10 sekund, następnie powoli je rozluźniaj. Powtórz 10 razy. Takie ćwiczenie możesz wykonywać nawet kilka razy dziennie.
  3. Stosuj masaż krocza
    Oprócz ćwiczeń mięśni dna miednicy możesz także wykonywać masaż krocza. Warto wcześniej skonsultować się z lekarzem, ponieważ w przypadku infekcji intymnych nie jest on wskazany. Specjalista doradzi także najlepszy, nieuczulający olejek (być może ze słodkich migdałów lub zwykłą oliwę z oliwek). Masaż poprawi elastyczność pochwy, co oczywiście jest istotne w trakcie porodu. Wykonuje się go okrężnymi ruchami masując wejście do pochwy oraz jej środek – najpierw jednym palcem, potem, za jakiś czas, dwoma, nawet trzema czy czterema.
  4. Wybierz odpowiednią pozycję
    Rodzenie w pozycji leżącej z mocno rozszerzonymi nogami nie jest najbardziej naturalną pozycją i z pewnością nie zwiększa szans na uniknięcie nacinania krocza. Rodząca nie tylko wypycha dziecko, ale też nie sprzyja jej grawitacja. O wiele lepiej sprawdzą się pozycje pionowe, kiedy siedzisz lub stoisz. Samo parcie z całej siły może być groźne dla krocza
    i wywołać konieczność nacięcia.
  5. Postaw na ciepłe okłady
    W trakcie porodu można stosować ciepłe okłady na krocze. Powinny rozluźnić tkanki i ułatwić wydanie dziecka na świat.
Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: ABC płodności

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki