Jak rozmawiać o stracie?

dodany: autor: Agata Cygan-Kukla Komentarze 0
strata1

To się zdarza. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak często. Dlaczego? Bo wiele kobiet nie chce lub nie potrafi rozmawiać o stracie. Poronienie – mimo, że odczuwane w kategoriach osobistej tragedii i dramatu – czynią tajemnicą, do której nikt poza partnerem nie ma dostępu.

Rozmawiać czy nie?

Czy to dobrze? Trudno ocenić. Każda sytuacja jest inna, różne są okoliczności. Jednak w wielu przypadkach ukrywanie tego zdarzenia z czasem może stać się kłopotliwe. Rodzić nieprzyjemne sytuacje, prowadzić do niepotrzebnych nieporozumień i konfliktów. Przykładowo rozmowa o małych dzieciach – czy wręcz pytanie o dziecko – dla kobiety, która właśnie je straciła, będzie szczególnie przykre i nieprzyjemne. Czy więc rozgłaszać wszem i wobec o swojej tragedii, czekać na kondolencje i wyrazy współczucia? Nie o to chodzi.

Każda para ma prawo przeżyć swoją żałobę po swojemu. Ale przeżyć ją musi. Inaczej trudno liczyć na powrót do tzw. normalności. Poronienie – im później nastąpi, tym bardziej może wpłynąć na wszystkie sfery codziennego życia. Trudno się dziwić, że kobieta, która właśnie straciła dziecko, nie jest szczególne efektywna w pracy. Trudno spodziewać się, że będzie duszą towarzystwa na przyjęciu. Trudno liczyć, że będzie chętna do rozmowy o błahostkach, plotkowania czy wspólnych zakupów. No chyba, że nie mamy pojęcia o tym, co właśnie przeszła…

Dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, niż udawanie, że „wszystko w porządku”, jest wprowadzenie najbliższych w to, co się stało .  Mowa o najbliższych – tych, z którymi widujemy się na co dzień i z którymi mamy dobry kontakt: rodzicach, rodzeństwu czy przyjaciołach. Odgrywanie przed nimi na siłę roli szczęśliwych tylko dołoży niepotrzebnego bólu i wydłuży czas przeżywania żałoby. Bo ta, przeżywana w samotności, potrafi stać się nieodłączną towarzyszką życia.

strata2

Chcesz o tym porozmawiać?

A teraz odwróćmy role i wcielmy się w tych, którzy właśnie zostali zbombardowani informacją o poronieniu. Bo tak zazwyczaj działa tego rodzaju wiadomość. Spada jak grom z jasnego nieba. Z zaskoczenia. Bez zapowiedzi. Przed chwilą rozmowa o tzw. niczym, nie zapowiadający błyskawic promienny uśmiech. I nagle – trach. Poroniłam.  Straciłam dziecko. Nie mogę się pozbierać. Świat nie ma sensu. Co teraz? Odwrócić się? Uciec? Zapaść się pod ziemię?

Zostać. Spojrzeć głęboko w oczy. Przytulić. Po prostu być. Na razie bez słów i zbędnych, wymyślonych na szybko i bez zastanowienia komentarzy. Bo co możesz teraz powiedzieć? Nic się nie stało? Będzie dobrze? To się zdarza? A może – uda ci się znowu? Nie bagatelizuj. Nie próbuj przekonać jej, że nic się nie wydarzyło.

Skoro zdecydowała się powiedzieć, to znaczy, że bardzo to przeżywa. Zdaje sobie sprawę, że nie byłaby w stanie tego przed tobą ukryć. Co więc powiedzieć? Zapytać, czy chce o tym porozmawiać. Czy chce opowiedzieć, co dokładnie się stało i dlaczego. Jeśli będzie chciała, po prostu słuchaj. Nie dopytuj o zbyt wiele szczegółów. Pozwól jej powiedzieć tyle, ile na tym etapie potrzebuje. Ale przygotuj się, że może odmówić. Może nie być na to gotowa. Może powiedziała ci, bo chce, byś z nią przez to przeszła, ale na razie nie umie otworzyć się bardziej.

strata 3

Jak mogę ci pomóc?

Czy przy następnym spotkaniu poruszać temat czy udawać, że go nie było? Nic z tych rzeczy. Skoro sama zdecydowała się go podjąć, to temat jest i będzie. Jeśli ona go nie ukrywa, ty tym bardziej tego nie rób. Nie lekceważ jej problemu. Ale nie witaj się z nią z grobową miną. Nie patrz, jak na ofiarę losu, która nie ma już po co żyć. Uśmiechnij się i przywitaj, jak zawsze. Postaraj się rozmawiać tak, jak zwykle. Zapytaj, jak się czuje, czy wszystko w porządku, czy możesz jej jakoś pomóc. Zapewnij, że jesteś blisko i zawsze może na ciebie liczyć. Powiedz, że jeśli chciałaby porozmawiać, zawsze masz dla niej czas.

To wystarczy. Nie narzucaj się z konkretną pomocą – nie wyciągaj na siłę na zakupy czy kawę. Tu nie chodzi o to, żeby zapomnieć, ale żeby nauczyć się z tym żyć. Nie mów o następnych próbach, bo kolejne dziecko nie może zastąpić poprzedniego. Nie pytaj o plany i zamiary – to nie czas. Staraj się kierować jej myśli w stronę tego, co dobre i pozytywne. Co się dzieje tu i teraz. Dopytuj o sukcesy w pracy (jeśli wiesz, że takie są), postępy w remoncie mieszkania itp. Pokaż jej, że ma po co żyć. Uszanuj jej ból, ale delikatnie poprowadź za rękę, by pokazać, że życie toczy się dalej.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Problemy z płodnością

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki