Inseminacja – czy rzeczywiście jedynie „naciąganie na kasę”?

dodany: autor: Agata Cygan-Kukla Komentarze 1
inseminacja1

Inseminacja to jedna z metod wspomagających zapłodnienie. Znacznie mniej skomplikowana niż in vitro. No właśnie – czy więc w ogóle skuteczna? Czy warto się na nią decydować czy lepiej od razu przejść do zapłodnienia pozaustrojowego?

Inseminacja polega na przeniesieniu plemników do jamy macicy za pomocą cewnika. Taka procedura pozwala na pominięcie m.in. bariery śluzu szyjkowego, który może stanowić przeszkodę w dotarciu plemników do celu. Plemniki są wcześniej odpowiednio selekcjonowane, a kobieta poddana stymulacji hormonalnej w celu wywołania owulacji – chyba, że nie jest to konieczne. Zabieg ma za zadanie skrócić dystans pomiędzy nasieniem o poprawionych parametrach, a komórką jajową, a co za tym idzie – ułatwić zapłodnienie. Nasienie jest bowiem podawane do macicy w chwili jajeczkowania, a dobre jakościowo plemniki mają krótszą drogę do przebycia, mijając szyjkę macicy w trybie ekspresowym.

Różnice między inseminacją a in vitro są więc oczywiste i – ogromne. In vitro to, jak sama nazwa wskazuje, zapłodnienie poza organizmem kobiety. Pobrane od niej komórki jajowe łączy się z nasieniem partnera, a powstałe zarodki przenosi do jamy macicy. In vitro więc idzie o krok dalej – do jamy macicy trafiają nie plemniki, jak to ma miejsce w przypadku inseminacji, ale gotowe już zarodki. Oczywiście nie daje to gwarancji ciąży, ale oczywistym wydaje się, że szanse na nią są zdecydowanie większe niż w przypadku inseminacji, gdzie plemniki muszą „poradzić sobie same”. Po co więc tracić pieniądze i próbować inseminacji?

inseminacja2

Inseminacja – czy warto?

Inseminacja kosztuje. To oczywiste – in vitro także. Tyle że skoro skuteczność tego drugiego jest wyższa, to po co „wyrzucać pieniądze w błoto”? W zależności od rodzaju zbiegu – czy wykorzystywane jest nasienie partnera czy dawcy – zabieg może kosztować od 900 do nawet 1700 zł. Może więc nie warto ryzykować i lepiej od razu przejść do in vitro? To nie do końca tak. Wybór między inseminacją a in vitro nie jest zależny wyłącznie od preferencji partnerów, ale także wskazań lekarskich, sytuacji medycznej danej pary czy przebiegu wcześniejszego leczenia. W niektórych przypadkach inseminacji nie można pominąć, a w innych – nie ma ona żadnego sensu. Poza tym warto pamiętać, że według polskiego prawa zapłodnienie pozaustrojowe można przeprowadzić dopiero w sytuacji, kiedy inne metody leczenia niepłodności zawiodły bądź nie mają szansy powodzenia.

Najczęstszym wskazaniem do inseminacji jest tzw. umiarkowany czynnik męski – kiedy parametry nasienia są obniżone. Inseminację stosuje się również w sytuacji, kiedy kobieta ma endometriozę I lub II stopnia, zaburzenia owulacji, stwierdzone nieprawidłowości w budowie szyjki czy też mamy do czynienia z niepłodnością nieznanego pochodzenia (inne wskazania do inseminacji znajdziecie tutaj .

Zabieg nie będzie miał sensu w przypadku niedrożności jajowodów lub po ich usunięciu, niemożności wywołania owulacji, czy III lub IV stopnia endometriozy. Także bardzo słabe parametry nasienia nie rokują dobrze dla inseminacji. W takich sytuacjach możliwe jest pominięcie etapu inseminacji i przejście do zapłodnienia pozaustrojowego.
—-
Choć oficjalnie mówi się o 8-io do 25-cio procentowej skuteczności inseminacji, specjaliści nieśmiało zauważają, że w praktyce to maksymalnie 15-to procentowe szanse w czasie jednego cyklu. Warto jednak wziąć pod uwagę, że statystycznie niewielkie szanse powodzenia zabiegu wynikają m.in. z faktu, że do inseminacji kwalifikuje się pacjentów z problemami różnego rodzaju. Niektóre, mimo że nie są oczywiste w chwili podejmowania się procedury, dyskwalifikują pacjentów już na starcie. Stąd zapewne mała wiara społeczeństwa w skuteczność inseminacji, która w wielu przypadkach wystarczy, by dać parze upragnione dziecko.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Problemy z płodnością

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki