Ile czasu dziennie ojcowie poświęcają swoim dzieciom i dlaczego tak mało?

dodany: autor: Agnieszka Leśniak Komentarze 0
tata i dzieci

Wiele wysiłku wkłada się w przekonywanie ojców, że wcale nie są „rodzicami drugiego sortu”, wcale nie są uzupełnieniem mamy, a ich rola jest tak samo ważna jak rola kobiety. Zmiany przebiegają powoli, ale na niektórych polach faktycznie je widać. Tymczasem może zamiast skupianiu się na przewijakach w męskich toaletach warto zapytać o coś ważniejszego – ile czasu tak naprawdę ojcowie spędzają ze swoimi dziećmi?

Ciężko przezwyciężyć stereotypy

Bardzo ciężko rozstać się z przekonaniami i zwyczajami, które są bardzo mocno zakorzenione w społeczeństwie. Takim stereotypem jest rola ojca i matki w wychowaniu dziecka. Tradycyjnie to matka wychowuje, zajmuje się maluchem, rozpieszcza, a ojciec utrzymuje rodzinę i czasem tylko włączy się do wychowania ucząc norm albo karcąc.

Takie postrzeganie rodziny powoli, krok po kroku, zmienia się. Coraz więcej mam także chce realizować się zawodowo, a ojcowie przekonują się, że ich rola w wychowaniu dziecka nie może być marginalna. Ciągle jednak mamy jeszcze sporo do zrobienia. Na pewno warto zacząć od tego, ile czasu przeciętny ojciec tak naprawdę spędza ze swoim dzieckiem.

Na potwierdzenie – badania

Choć to może zaskakiwać – tak, prowadzone są badania mające odpowiedzieć na pytanie o to, ile czasu faktycznie ojcowie spędzają ze swoimi dziećmi. Okazuje się, że w większości krajów w Europie nie jest to nawet godzina. Przeciętnie ojciec deklaruje, że spędza z dzieckiem około 30-40 minut. Zazwyczaj nie jest to więcej niż godzina. Tylko niecała godzina dziennie!

Kilka lat temu na sposób wzięli się brytyjscy naukowcy, którzy postanowili zmierzyć nie czas deklarowany, ale rzeczywisty, czyli taki, kiedy ojciec poświęca całą uwagę dziecku. Nie szpera
w telefonie, nie ogląda telewizji. W badaniu wzięło udział 1700 ojców. Wyniki były zatrważające. 40 sekund. Średnio tyle niepodzielnej uwagi uczestnik badania poświęcił swojemu dziecku w ciągu dnia. I choć to badanie nie musi być miarodajne, pokazuje, wraz z innymi opracowaniami, że nie dzieje się dobrze.

Dlaczego ojcowie nie potrafią spędzać czasu z dziećmi?

Zamiast ciskać gromy na ojców, warto się zastanowić dlaczego tak właśnie jest. Dlaczego ojcowie nie chcą, a może nie potrafią spędzać czasu ze swoimi dziećmi?

Czasem winę ponoszą same mamy – osuwają ojców od opieki. Nie pozwalają im karmić, przewijać, kąpać, chodzić na spacer z obawy, że ci mogą popełnić błąd albo zrobić coś zbyt wolno. Euforia
i entuzjazm potrafią bardzo szybko wyparować w takich okolicznościach. Takie zachowanie może później przynieść sporo szkód. Ojciec nie będzie przyzwyczajony do dziecka, a dziecko… do ojca. Błędy popełnione w początkach opieki nad maluchem niestety procentują później.

Nie ma pojęcia, co robić

Oczywiście nie jest tak, że winne są zawsze i tylko mamy. Wielu ojców zwyczajnie nie wie, jak spędzać czas z dzieckiem albo nie ma do tego cierpliwości. Łatwo jest podejść do niemowlaka i zająć się nim przez pięć minut.

Mężczyzna zazwyczaj do wszystkiego nastawiony jest zadaniowo. Łatwiej mu napisać ważny e-mail, naprawić coś, wykonać telefon, załatwić sprawę, opłacić rachunki – bo to konkrety. Przewinięcie, nakarmienie – to też konkret, który do tego trwa zazwyczaj określony czas. Ale już „zajmowanie się dzieckiem” jest pojęciem dość mglistym, a tata nie ma czasem pojęcia co mógłby w tym czasie robić. Szybko go to nuży i chce przejść do innych czynności, albo przy okazji chociażby sprawdzić maila…

Jest zmęczony

Niektórzy ojcowie wymawiają się zapracowaniem. Są tak zmęczeni po powrocie z pracy, że „nie mają siły” zająć się dzieckiem. A przecież opieka nad maluchem to nie praca, nie obowiązek! Nie można tego postrzegać jak kolejnej męczącej czynności do odhaczenia w ciągu dnia. Wspólnie spędzone chwile to powinien być wręcz czas, na który przez cały dzień czekamy i który stanowi dla nas chwilę wytchnienia.

Nie chce popełnić błędu

Ojcowie są niepewni swoich umiejętności, stąd czasem niechęć do spędzania czasu sam na sam z dzieckiem. Boją się, że coś zrobią nie tak, że nie będą potrafili uspokoić malucha kiedy zacznie płakać, coś pokręcą podczas karmienia, że zajmą się nim w niewłaściwy sposób, zrobią mu krzywdę.

Jak to poprawić?

Nie ma innej rady niż – próbować! Powoli, małymi kroczkami przyzwyczajać się do spędzania czasu z dzieckiem. Zacząć od chwili, a później ją wydłużać i wydłużać. Nikt nie jest od razu wszechwiedzący. O pewnych sprawach trzeba przekonać się na własnej skórze, trzeba popełnić kilka błędów i z nich się uczyć. Najważniejsza jest miłość do dziecka i bycie przy nim, poświęcanie mu niepodzielnej uwagi. Na początku może iść jak po grudzie, bo to coś zupełnie nowego. Z czasem na pewno będzie lepiej. Wystarczą dobre chęci i motywacja.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: ABC płodności

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki