Hormon rządzi – kobiety i ich humory

dodany: autor: Agnieszka Kęsek Komentarze 6
6366908073_f18541ac16_z

Ciężka to prawda, że hormony rządzą naszym życiem. Wie to niemal każda kobieta, która przed miesiączką niekiedy zmienia się z uroczej i spokojnej księżniczki we wredną wiedźmę. Każda faza cyklu miesięcznego ma swoją specyfikę. Różne wydzielane przez organizm hormony w różny sposób oddziałują na samopoczucie, wygląd,  a nawet… zapach.

Hormony – władcy cyklu

Podczas całego cyklu miesięcznego poziom różnych hormonów raz wznosi się, a raz opada. Właśnie te wahania powodują zmiany wyglądu, nastroju, a nawet… wpływają na nasze decyzje. Najważniejsze są tu estrogeny i progesteron, a dodatkowo FSH (hormon przysadki mózgowej) oraz LH  (luteina). Pierwszego dnia miesiączki i zarazem cyklu spada poziom estrogenów i progesteronu, co sprawia, że samopoczucie znacznie się poprawia (najwyższe stężenie uzyskują bowiem przed miesiączką, a więc gdy występuje stan napięcia przedmiesiączkowego).

Gdy krwawienie się skończy, przysadka mózgowa produkuje hormon LH, który sprawia, że pęcherzyk z komórką jajową powiększa się, a jajniki produkują estrogeny.  Najwyższy poziom osiągają one podczas owulacji. Podobnie LH – właśnie wtedy, gdy pęka pęcherzyk Graafa jego stężenie jest najwyższe. Po owulacji wysoki poziom estrogenów utrzymuje się, ale dodatkowo pęcherzyk Graafa przekształcony w ciałko żółte zaczyna produkować progesteron. Jeśli nie doszło do zapłodnienia, poziom estrogenów spada między 21 a 27 dniem cyklu.

Szczyt szczytów – owulacja

Pierwsza część cyklu jest zdecydowanie przyjemniejsza od kolejnej. Szczytową formę osiągamy  w okolicach owulacji. Dzieje się tak, ponieważ właśnie wtedy poziom estrogenów jest najwyższy. Czujemy się piękne i pociągające, mamy wspaniałe samopoczucie. Dodatkowo wzrasta także zdolność koncentracji. Natura wiedziała, co robi. Każda kobieta podczas tego najpłodniejszego okresu miesiąca jest najbardziej pociągająca i ma największą ochotę na seks. Po owulacji poziom estrogenów spada i zaczyna być coraz gorzej. Nastrój zaczyna się pogarszać, podobnie jak stan cery. Im bliżej miesiączki, tym niestety gorzej.

„…czemu oni czarownicą cię nazwali?”

Odpowiedź na pytanie zadane w popularnej biesiadnej piosence jest prosta. Większość kobiet podczas stanu napięcia przedmiesiączkowego zamienia się właśnie w czarownice. I gwarantuję, że dla takich czarownic nikt ani rzek by nie przepłynął, ani gór nie pokonał. Ale cóż poradzić, kiedy to hormon rządzi? PMS (ang. premenstrual syndrome) jest wyjątkowo uciążliwym czasem – partnerzy obchodzą nas z daleka, patrzą spode łba lub też nieodmiennie co miesiąc zadają to samo pytanie – „co cię ostatnio ugryzło?”. I jeśli PMS jest akurat łaskawy, to nie nawrzeszczymy na niego, że przecież co miesiąc gryzie nas to samo. Winą za ten stan można obarczyć progesteron i prolaktynę, których stężenie rośnie. Jakby tego było mało, spada poziom serotoniny, zwanej hormonem szczęścia. Objawy stanu napięcia przedmiesiączkowego dotykają ponad połowy kobiet. Nie są jednak identyczne w każdym przypadku. Można jednak stwierdzić, że większość pań czuje rozdrażnienie i apatię. Do innych dolegliwości można zaliczyć m.in. ból piersi, bóle głowy, zatrzymywanie płynów w organizmie, bezsenność, obniżenie nastroju.

Wypowiedz walkę!

Wahaniom hormonów i następującym z ich winy zmianom humoru można jednak wypowiedzieć walkę. Przede wszystkim obserwując siebie – swoje ciało i swoje samopoczucie. Musisz wiedzieć, jak zmienia się wraz z kolejnymi fazami cyklu. Dobre poznanie tych mechanizmów to pierwszy krok do ich kontroli. Wiedząc, że tego konkretnego dnia cyklu czujesz się wyjątkowo źle, możesz się na to przygotować i dać sobie chwilę odpoczynku, zapewnić spokój. Walka z PMS też może zostać wygrana. Zarówno dzięki zapewnieniu sobie wyciszenia w tym okresie, jak i stosowaniu środków łagodzących objawy.

Można do nich zaliczyć m.in.:

  •  łagodne środki uspokajające,
  •  leki moczopędne – pozwolą uporać się z zatrzymywaniem wody w organizmie, obrzękiem i bólem piersi (warto także w tym celu ograniczyć sól w diecie),
  •  witamina B6 – zmniejsza drażliwość i uczucie zmęczenia,
  •  preparaty zawierające olej z wiesiołka – wpływają na poprawę samopoczucia.
Średnia ocena: 12345 3,67/5 (głosów: 3).
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: ABC płodności

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki