Ftalany i parabeny a nasze hormony

dodany: autor: Paulina Wójtowicz Komentarze 1
dreamstimefree_1807731

Czy sięgając po swój ulubiony kosmetyk, zastanawiasz się czasem, co tak naprawdę aplikujesz swojej skórze? Producenci specyfików poprawiających urodę wiedzą, że klienci czytający skład kosmetyku to jednostki. To dlatego – mimo alarmujących wyników badań – nie usuwają ze swoich wyrobów substancji uważanych za szkodliwe. A takimi są choćby popularne i stosowane na masową skalę ftalany i parabeny.

Ftalany i parabeny – czym właściwie są?

Choć nazwę „ftalany” czy „parabeny” słyszysz być może po raz pierwszy, jest ci ona doskonale znana. Substancje te, będące solami (ftalany) i estrami (ftalany i parabany) odpowiednich kwasów, są stosowanymi na szeroką skalę konserwantami, „ubogacającymi” produkty żywnościowe, kosmetyki, leki i inne środki, po które sięgamy każdego dnia. Są także powszechnie stosowane m.in. w produkcji tworzyw sztucznych, sprzętów medycznych i… zabawek. Przez długi czas nie podejrzewano nawet, że mogą być niebezpieczne dla zdrowia i upośledzać niektóre czynności zdrowia. Ftalany, parabeny i inne substancje wykorzystywane w produkcji przemysłowej, zostały wzięte pod lupę m.in. przez Europejską Agencję Środowiska. Wyniki były alarmujące: substancje te są nie tylko toksyczne, ale mogą mieć także niekorzystny wpływ na produkcję hormonów, pracę układu rozrodczego (zaburzenia płodności), przebieg ciąży (np. przedwczesny poród) czy powstawanie wad wrodzonych u dzieci, a ponadto wywoływać szereg dolegliwości i schorzeń (od alergii po problemy z nerkami czy wątrobą). Problem z badaniami nad szkodliwymi substancjami dotyczy długofalowego ich działania na organizm. Ich obecność w organizmie nie prowadzi do śmierci czy natychmiastowych zachorowań na groźne dla życia choroby. Działanie ftalanów i parabenów jest dyskretne – zmiany w organizmie pod ich wpływem rodzą się niemal niezauważalnie, nierzadko da się je stwierdzić dopiero po kilku latach. Problematyczny jest też fakt, że stężenie substancji w jednym produkcie nie jest groźne – producenci umywają więc ręce, nie biorąc pod uwagę, że konsumenci używają w ciągu dnia kilkunastu produktów, z których każdy może zawierać „śladowe” ilości. W konsekwencji ilość substancji w organizmie zdecydowanie przekracza ustalone „normy”.

Hormony w oparach groźnych substancji

Ftalany i parabeny w dużym stężeniu mogą zaburzać funkcje hormonalne, wpływać na powstawanie wad wrodzonych, upośledzać płodność i inne czynności organizmu. Warto ograniczyć stosowanie produktów, w których składzie są obecne, do minimum.

Ftalany i parabeny nazywane są często „sztucznymi hormonami” – mają one bowiem zdolność naśladowania ludzkich hormonów, np. estrogenów. Naukowcy dowiedli, że toksyczne substancje mają ogromny wpływ na pracę mózgu i czynności endokrynne. Podejrzewa się, że działają na układ nerwowy, w którym znajdują się receptory hormonów, np. estrogenów i tarczycy, a upośledzając je zaburzają nie tylko funkcje rozrodcze, ale i poznawcze. Wysokie stężenie szkodliwych substancji u przyszłych mam może mieć wpływ na niską masę urodzeniową dziecka, ale i wady anatomiczne, np. w rozwoju genitaliów. Ftalany i parabeny działają też niekorzystnie na produkcję testosteronu, który jest niezbędny do wykształcenia się męskich cech płciowych.

Czego i w jaki sposób unikać?

Dotychczas nie przedstawiono jeszcze pewnych wyników badań nad niebezpiecznym wpływem powyższych substancji na nasze zdrowie, dlatego producenci nie tylko nie wycofują ich ze składu swoich produktów, ale i nie mają obowiązku informować o ich obecności w wyrobie. Ponieważ ftalany, parabeny i inne, podobne do nich w działaniu, substancje znajdują się w ogromnej ilości produktów, z których korzystamy każdego dnia, niemal niemożliwe jest całkowite ich wyeliminowanie z naszego życia. Warto jednak przyjrzeć się ulotkom i etykietom ze składem produktu, by jak najbardziej ograniczyć wpływ szkodliwych substancji na nasz organizm. Jak się za to zabrać? Pamiętając, że ftalany są najczęstszym składnikiem lakierów i żelów do włosów, lakierów do paznokci, antyperspirantów, perfum, wód do golenia, mydeł należy szukać na opakowaniach skrótów DBP i DEP. Informacja, że w składzie innych środków i produktów (np. tworzyw sztucznych, akcesoriach medycznych, farbach i podobnych specyfikach) są m.in. DEHP, DMP i BzBP także oznacza obecność ftalanów. Parabeny występują pod wieloma nazwami (w zależności od związku), np. methylparaben, glutaraldehyde, phenol i benzetonium bhloride, które znajdziemy w składzie dezodorantów, kosmetyków do pielęgnacji twarzy i włosów, a także kosmetykach kolorowych, do makijażu. Przy wyborze środków czystości lepiej postawić na te łagodniejsze niż silnie żrące, o odurzającym zapachu, a kupując zabawki trzymać się z daleka od tanich wyrobów chińskich.

*** Szkodliwe substancje są przez wiele firm wycofywane z produkcji, pojawiają się bezpieczne wersje „eko”, wykonywane z niegroźnych dla zdrowia tworzyw. Kosmetyki naturalne – będące najlepszą alternatywą dla szkodliwych produktów kosmetycznych  –  są, niestety, mniej dostępne, droższe i mają krótki okres ważności. Ponadto ftalany i parabeny są obecne także w innych produktach stosowanych na co dzień, np. w środkach czystości. Dlatego też zamiast obsesyjnego eliminowania z życia wszystkich produktów, które mogą szkodzić, lepiej postawić na umiar, zdrowy rozsądek i ostrożność w zakupach.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: ABC płodności

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki