Czy rozwiedzione matki i ojcowie decydują się na kolejne dzieci?

dodany: autor: Agnieszka Kęsek Komentarze 0
3362801768_ce2d3fa2db_z

Kiedy nowy związek staje się poważny i wchodzi w etap, na którym można myśleć już o planowaniu rodziny, mamy zazwyczaj pewne oczekiwania dotyczące tego, jak będzie ona wyglądała. Przede wszystkim chodzi o ilość dzieci – jedno, dwoje, troje…? Gdy przychodzi wielkie rozczarowanie i związek kończy się rozwodem należy te plany zweryfikować i zmodyfikować. Czy rozwodnicy zazwyczaj decydują się na dzieci w kolejnym związku? Jakie są ich motywacje?

Rozwody – niepokojące statystyki

W ostatnich latach dramatycznie wręcz wzrosła liczba rozwodów. Minęły już czasy gdy priorytetem było trwanie przy mężu czy żonie nawet wtedy, gdy związek przynosił same rozczarowania. Jednak obecnie wydaje się, że w wielu przypadkach rozwód to po prostu łatwiejsze wyjście. Walka o to, by znów stworzyć udany związek wydaje się trudniejsza i dla wielu osób nie warta zachodu. Czasem wygrywa pragnienie samorealizacji, czasem powodem jest zdrada, alkoholizm, czy też popularna „niezgodność charakterów”.

Wskaźnik rozwodów (mówiący ile na 100 małżeństw kończy się rozwodem) wynosi obecnie ponad 36%. To aż o 10% więcej niż w 2010 roku. Jak na dłoni widać sporą tendencję zwyżkową. Jednak do liderów rankingu brakuje nam jeszcze sporo – w Belgii wskaźnik ten wynosi aż…. 70%!

Plany rodzinne rozwodników

W związku z tym, iż coraz więcej małżeństw w naszym kraju kończy się rozwodem, częściowo zmianie musi ulec model rodziny. Powstaje coraz więcej tzw. rodzin patchworkowych, czyli takich „zszytych” z różnych części (np. dwójka partnerów z dziećmi z poprzednich związków). Po rozwodzie życie trzeba poukładać sobie na nowo. Dotyczy to także planów związanych z liczbą dzieci. Czy rozpad związku je weryfikuje?

Właśnie to pytanie postawił sobie portal MyDwoje (portal randkowy) i przeprowadził we wrześniu tego roku sondę. Co z niej wynika?

  • Wśród badanych kobiet do 45 roku życia tylko 18% pragnie kolejnych dzieci w nowym związku.
  • 24% z tej samej grupy zdecydowanie nie planuje następnych dzieci.
  • Wśród mężczyzn 30% chce mieć kolejne dzieci.
  • 5% panów twierdzi, że zdecydowanie nie chce.

Czy istnieje jedyne słuszne rozwiązanie?

Czy można jednoznacznie stwierdzić i określić kiedy warto myśleć o kolejnych dzieciach w nowym związku, a kiedy nie jest to wskazane? Z pewnością nie. Być może oprócz sytuacji, kiedy nie jesteśmy pewni nowego partnera – wtedy lepiej odpuścić. Oprócz tego – każdy przypadek jest inny. Każda z osób, które odpowiedziały, że po rozwodzie nie chcą kolejnych dzieci w nowym związku ma swoje powody. Niektóre z nich mogą być oczywiście powodami na wyrost, nieuzasadnionymi lękami, które tylko powstrzymują od decyzji o dziecku. W innych wypadkach na pewno jest to świadoma i dojrzała kalkulacja. Czym może być podyktowany taki wybór?

Rozczarowanie i strach – główne powody?

Być może najczęstszym z powodów niechęci do decydowania się na kolejne dziecko w nowym związku, kiedy poprzedni zakończył się rozwodem, jest dojmujące uczucie rozczarowania. I nic w tym dziwnego, w końcu rozwód jest to swego rodzaju porażka. Wchodząc w poważną relację nikt nie zakłada przecież, że zakończy się ona w taki sposób.

Spora część osób czuje się zawiedziona swoim dotychczasowym życiem rodzinnym. Być może rodzicielstwo nie wyglądało tak, jak powinno? Partner nie był obecny, związek nie był wspierający, dziecko nie otrzymywało wystarczającej ilości miłości i wsparcia? Wiele osób obawia się też o to, co będzie, kiedy okaże się, że trzeba przez to wszystko przejść jeszcze raz. Dla dziecka rozwód to szalenie bolesne przeżycie i żaden rodzic nie chce narażać na nie kolejnego malucha.

Niechęć do rodziny patchworkowej

Innym dość istotnym powodem może być niechęć do tworzenia rodziny patchworkowej. W końcu gdy pojawi się nowe dziecko, to z poprzedniego związku będzie miało już nie tylko ojczyma, ale też przyrodnie rodzeństwo. Jeśli były partner też zdecyduje się na kolejne małżeństwo i kolejne dzieci, rodzina powiększa się dość znacznie. Część osób nie ma po prostu ochoty ani siły na tworzenie takiej mozaiki. I należy uszanować ich wybór. Odnalezienie się w tej, wciąż jeszcze dość nietypowej, sytuacji i sprawienie, by dobrze funkcjonowała, a żadne dziecko nie czuło się pominięte, może być trudne. Tym bardziej, że wielu mężczyzn aktywnie wychowuje tylko swoje dzieci z obecnego związku, dla tych z poprzedniego będąc tylko „weekendowym tatą”.

Wolność wyboru

To, czy w nowym związku zdecydujemy się na kolejne dziecko powinno być świadomym wyborem. Dziecko nie może służyć jako spoiwo relacji, nie może czegoś nam wynagradzać, odwracać uwagi od nieudanego poprzedniego związku. Z drugiej strony często przeszkody, które przed sobą stawiamy są pozorne i z gruntu łatwe do obalenia. Niestety, największym wrogiem jest strach. Lęk o to, że wszystko się powtórzy może wygrać z chęcią posiadania kolejnych dzieci. Boimy się, że znów trzeba będzie przejść bolesny rozwód, znów ucierpi kolejne dziecko. I jest to strach uzasadniony, oparty na przeszłych doświadczeniach. Rozważanie go i mierzenie się z nim świadczy o dojrzałości. Nie można jednak pozwolić aby przesłaniał nam to, czego naprawdę pragniemy i determinował nasze wybory.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność - aspekt emocjonalny

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki