Czy rozmawiać z dziećmi o śmierci?

dodany: autor: Agata Cygan-Kukla Komentarze 0
rozmowa mamy z dzieckiem

Listopad to miesiąc, który napawa melancholią i zadumą. W ten przygnębiający nastrój wprowadza nas Święto Zmarłych, które składnia do refleksji nad przemijaniem i śmiercią. Pytanie, czy myślami tymi warto dzielić się z najmłodszymi czy może lepiej „oszczędzić” im tego tematu jak najdłużej?

Czy rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Na to pytanie istnieje tylko jedna odpowiedź: tak. Oswajanie dziecka z tematem śmierci przy okazji takich świąt, jak chociażby wspomniany już 1 listopada, z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Niestety, nie unikniemy takich sytuacji, jak śmierć ukochanej babci czy dziadka, a może i innych bliskich. Wdrażanie dziecka w tajniki śmierci „na szybko” może się okazać nieszczególnie dobrym pomysłem. Nagły brak znajomej i kochanej osoby połączony z przerażającym skąd zinąd faktem, że wszystkich kiedyś spotka podobny los, może się okazać dla dziecka zbyt wielkim do udźwignięcia ciężarem. Świadomość, że każdego czeka odejście z tego świata z pewnością jest trudna do zrozumienia, ale właśnie dlatego warto oswajać z nią dziecko stopniowo, powoli, „na sucho”. Wtedy,  kiedy nie wiążą się z tym jeszcze wielkie emocje, jak chociażby tęsknota za ukochanym dziadkiem czy babcią.

Malucha warto więc od najwcześniejszych lat zabierać na groby bliskich, a przy okazji wizyt na cmentarzu tłumaczyć, co to za miejsce. Warto zrobić wszystko, by dziecko nie kojarzyło go z czymś strasznym i ponurym. Choć to może trudne, warto roztoczyć przed dzieckiem wizję, że cmentarz to miejsce piękne – pełno tu kwiatów, świeczek, ozdób. To miejsce, gdzie możemy „porozmawiać” z bliskimi, których nie ma już na tym świecie, powiedzieć im o tym, co nas nurtuje, podzielić się codziennymi radościami. Jeśli jesteśmy wierzący, taką „rozmowę” z bliskimi możemy dziecku porównać do wieczornej modlitwy – przecież Bóg też nam nie odpowiada, a jedynie wysłuchuje tego, co chcemy mu powiedzieć. Rozmawiając z dzieckiem o śmierci postarajmy się, by nie przekazywać mu swoich  niepokojów i lęków z nią związanych – pokażmy, że to coś normalnego, z czym trzeba się pogodzić. W ten sposób damy dziecku poczucie bezpieczeństwa, tak bardzo potrzebne szczególnie w tym kontekście. Idąc na groby bliskich warto zadbać o to, by dziecko zostawiło tam własny kwiatuszek albo postawiło znicz, który wcześniej wybierze w sklepie. Takie osobiste gesty w przypadku dziecka są bardzo znaczące – sprawią, że poczuje się bardziej odpowiedzialne, dojrzałe, że będzie chciało wracać tam nie tylko raz do roku.

Czy rozmawiać z dzieckiem o poronieniu?

Pozostając w smutnym temacie śmierci warto rozważyć jeszcze jedną sytuację, a mianowicie: czy w przypadku poronienia rodzice powinni poinformować o nim starsze dziecko. Chodzi tutaj przecież o śmierć jego nienarodzonego brata lub siostry. Wszystko oczywiście zależy w pierwszej kolejności od wieku starszego dziecka – przykładowo dwulatek nie jest jeszcze na pewno odpowiednim partnerem do takiej rozmowy. Ale już dziecko nieco starsze, które wcześniej zostało poinformowane o fakcie, że niebawem zostanie starszym bratem/siostrą może dopytywać o to, dlaczego czas oczekiwania na rodzeństwo jednak się wydłuży. Warto więc, w sposób jak najbardziej delikatny i „przyjazny” (choć pewnie to słowo brzmi w tym kontekście wyjątkowo niefortunnie) wyjaśnić, że maleństwo jednak nie przyjdzie na świat. Jeśli jesteśmy wierzący, możemy podeprzeć się wyjaśnieniem, że braciszek/siostrzyczka się nie urodzi, ponieważ poszedł do Bozi. Nie był wystarczająco silny, zdrowy, by żyć na tym świecie, dlatego takie rozwiązanie jest dla niego najlepsze. Tam są przecież inne dzieci, z którymi będzie się bawić i miło spędzać czas – na pewno będzie tam szczęśliwy.

Warto uważnie wsłuchiwać się w dziecko – w to co mówi i o co dopytuje. Dzięki temu zobaczymy, ile dziecko chce wiedzieć, na ile szczegółów jest gotowe. Obserwujmy, jak reaguje, by wychwycić sygnały, czy w ogóle jest gotowe do takiego dialogu. Oczywiście zbyt wieloma detalami – szczególnie tymi medycznymi, nie warto się z dzieckiem dzielić, dla jego własnego dobra. Taka spokojna, szczera rozmowa może też pomóc samym rodzicom – z oswojeniem i zaakceptowaniem straty, z wytłumaczeniem jej sobie jak najmniej boleśnie. Tym bardziej, że próba „uchronienia” dziecka przed poronieniem raczej nikomu nie wyjdzie na dobre. Maluch na pewno wyczuje, że coś jest nie tak, że rodzice są smutni, przygnębieni, czymś się martwią. Może poczuć się zaniepokojony, zacząć podejrzewać, że to on jest źródłem rodzicielskich smutków i trosk. Nie wspominając już o tym, że udawanie, że „nic się nie stało” dołoży problemów samym rodzicom – całą sytuację uczyni jeszcze trudniejszą. Zwłaszcza, że za kilka, kilkanaście lat rodzice mogą poczuć potrzebę podzielenia się tą trudną przeszłością ze swoją – wtedy może już dorosłą – pociechą. A ta może odczuwać żal, że w tamtym momencie zataili przed nią bolesną prawdę.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność - aspekt emocjonalny

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki