Czekając na dziecko…

dodany: autor: Agnieszka Kęsek Komentarze 0
19291434666_17241b42b2_z

Niepłodność nie dotyczy tylko ciebie. Wokół pojawia się coraz więcej par, które borykają się z tym problemem. Co robią? Przede wszystkim czekają i próbują radzić sobie na różne sposoby. Jeśli sama nie masz już pomysłu na to, jak odwrócić uwagę od uporczywych myśli przeczytaj jak z niepłodnością radzą sobie inni.

Partner to najlepsze wsparcie

Jedna z uczestniczek wątku na forum poświęconego niepłodności uważa, że szczere rozmowy z partnerem to podstawa radzenia sobie z problemem niepłodności. Mąż jest dla niej największym wsparciem w trudnych chwilach. Rozmawiają więc często i o wszystkim, nie ukrywają emocji, nie duszą w sobie złości i pretensji. Starają się być po prostu szczerzy i przede wszystkim – przeżywać leczenie wspólnie. To bardzo zdrowe podejście. Bliskość w związku podczas starań jest nie do przecenienia. Ufność w partnera i poczucie, że mamy w nim wsparcie uskrzydla. A rozmowa jest najlepszym środkiem na uwolnienie emocji i zbliżenie się do siebie. Druga osoba może w tych trudnych chwilach stać się czymś, co nie pozwala „zwariować”.

Myśl pozytywnie

„Ja nie leczę sie zbyt długo, ale mam nadzieje, że będzie ok i ze będę zdrowa, staram sie myśleć pozytywnie i na razie to wystarcza” stwierdza internautka ukrywająca się pod pseudonimem „week of view”. Jej sposób na radzenie sobie z niepłodnością jest prosty – pozytywne nastawienie. Może wydawać się banalne, ale wbrew pozorom jest niesamowicie ważne. Nie można zamykać się bowiem w złych emocjach i pesymistycznych wizjach. Trzeba wierzyć, że się uda i wybierać tylko dobre myśli. Naukowo udowodniono bowiem fakt, że pacjenci leczący ciężkie choroby wychodzili z nich szybciej, gdy myśleli pozytywnie. Niestety czasem ciężko tryskać optymizmem, gdy kolejne próby poczęcia dziecka nie dają rezultatu. Jak stwierdza kolejna forumowiczka o pseudonimie „apettitka”: „staram sie myśleć pozytywnie, choć czasem są takie dni, że juz nie daję kompletnie rady”. Chwile zwątpienia są normalne, ale trzeba starać się je po prostu przezwyciężać.

Nie zamykaj się, ale i nie zmuszaj

Niektóre pary, aby odwrócić myśli od niepłodności, zwracają się do znajomych i zaczynają prowadzić bujne życie towarzyskie. To pomaga, pozwala na chwilę zapomnieć o kłopotach i odprężyć się w gronie przyjaciół. Wypad do kina, na kręgle, czy na weekend w góry to zawsze dobry pomysł. Przebywanie wśród ludzi daje poczucie przynależności. Niektóre pary przezywają bowiem niepłodność widząc siebie jako osoby „gorsze” i zamykają się na ludzi. Jednak do kontaktów ze znajomymi nie można się zmuszać. Internautka o pseudonimie „pudelek09” ma przykre wspomnienia: „wiem, co najbardziej dołowało – jak co chwilę dowiadywałam sie o kolejnych ciążach kuzynek, koleżanek… Wszędzie widziałam ciężarne albo matki z maleństwami. Odchorowałam każdego dzidziusia w bliskim otoczeniu, robiłam wszystko, by sie z nimi nie spotykać”. Jeśli masz podobne odczucia, staraj się unikać sytuacji, w których spotykasz matki z małymi dziećmi. To zrozumiałe, że taki widok może być dla ciebie bolesny.

Zajmij czymś głowę

Twoje myśli nie mogą 24h na dobę krążyć wokół starań o dziecko. Taka sytuacja nie jest zdrowa. Dlatego dobrym wyjściem jest znalezienie sobie jakiegoś zajęcia, które będzie swego rodzaju „odskocznią” od codziennych problemów. Jeśli wolisz, możesz wziąć się za nie sama albo wciągnąć partnera. Wiele par właśnie w ten sposób próbuje radzić sobie z problemem niepłodności. Rozwijają zainteresowania, np. doskonaląc znany język lub rozpoczynając naukę kolejnego, albo zapisując się na kurs tańca. Nowe hobby pomoże zwalczyć stres i natrętne myśli.

Rozważ inne opcje

Rozsądne podejście do starań o dziecko prezentuje użytkowniczka forum ukrywająca się pod pseudonimem „vocativa”. Stwierdza: „Dla mnie takim zaworem bezpieczeństwa, >>żeby nie zwariować<< jest fakt, że ustaliliśmy z mężem datę, w której odpuszczamy starania o biologiczne dziecko i idziemy do ośrodka adopcyjnego. Daje mi to pokój płynący z pewności, że i tak będziemy mieli swoje dziecko-jak nie biologiczne to adoptowane”. W podobnym tonie wypowiada się inna internautka, „storiaa”. Mówi, że wspólnie z partnerem lepiej radzą sobie z niepłodnością od czasu, kiedy odpowiedzieli sobie na pytanie co będzie, jeśli się nie uda?. „Myślenie pozytywne jest świetną sprawą, jednak po 3 latach starań staje się męczące. Przed nami ostatnie pół roku starań i nowe starania – o adopcję. To jest nasza druga droga, żeby nie zwariować i żeby nie mieć poczucia, że jeśli się nie uda, to zawali nam się cały świat. I jest spokojniej” – stwierdza. To bardzo zdrowe podejście, które wymaga jednak niesamowitego zdecydowania i siły woli. Niestety, czasem starania o dziecko po prostu nie przyniosą rezultatu. Taki „zawór bezpieczeństwa” może pomóc. Nie można przecież starać bez końca. Trzeba umieć powiedzieć „dość”, choć może to być bardzo bolesne.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność - aspekt emocjonalny

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Nikt jeszcze nie skomentował artykułu. Bądź pierwszy!

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki