Bezcenne jajeczka – in vitro z komórką dawczyni

dodany: autor: Agnieszka Kęsek Komentarze 3
15120135715_bc2916710e_z

Dla wielu par bezskutecznie starających się o dziecko zapłodnienie metodą in vitro to często ostatnia szansa. Niestety, zdarza się, że kobieta nie może skorzystać z własnych komórek jajowych. Wtedy trzeba skorzystać z pomocy osoby trzeciej, co często okazuje się przeszkodą nie do pokonania. Na szczęście sytuacja powoli się zmienia dzięki dobrej woli kobiet i lekarzy. Z tym, że nie nadąża za nią polskie prawo. Sprawa korzystania z komórek jajowych dawczyni to wciąż temat, w którym więcej jest pytań, niż odpowiedzi.

Kiedy własny organizm nie wystarcza

Jajeczko innej kobiety jest często jedyną szansą dla par borykających się z problemem bezpłodności. Sytuacja, w której trzeba skorzystać z cudzych jajeczek może mieć miejsce w kilku przypadkach, np. kiedy kobietę zaskoczyła przedwczesna menopauza. Termin ten odnosi się do zatrzymania miesiączkowania u kobiet, które nie ukończyły jeszcze 40. roku życia. Zaniepokoić powinien brak krwawienia przez co najmniej 4 miesiące. Niestety, przyczyny zbyt wczesnej menopauzy nie są do końca jasne. Z komórki dawczyni są zmuszone skorzystać także kobiety po leczeniu onkologicznym, które może niestety pozbawić płodności. Jest to także jedyna szansa dla tych pań, które już kilkakrotnie bez powodzenia próbowały zapłodnienia in vitro z własną komórką jajową. W tej sytuacji zapas jajeczek mógł się już po prostu wyczerpać. Istnieje jednak ratunek dla tych kobiet, które już wcześniej wiedzą, że czeka je leczenie mogące doprowadzić do bezpłodności. To bank komórek jajowych. Takie instytucje działają przy klinikach leczenia niepłodności. Można w nich zdeponować swoje jajeczka aby już po leczeniu, np. onkologicznym, poddać się zabiegowi in vitro z ich wykorzystaniem.

Pierwszy dylemat

Kiedy okaże się, że nie można skorzystać z własnych komórek jajowych, pojawia się problem: w takim razie z czyich? Najwygodniej będzie, jeśli dawcznią zostanie krewna. Nie chodzi tutaj jednak o zgodność genów czy grupy krwi. Zamiast siostry lub bliskiej kuzynki jajeczko może więc oddać również przyjaciółka. Z osobą znaną łatwiej będzie się porozumieć i współpracować. Zrozumie przez co przechodzimy i z dobrą wolą podda się wszelkim potrzebnym procedurom, które najczęśćiej trwają kilka tygodni. Obydwie kobiety są bowiem przygotowywane do zabiegu in vitro równocześnie. Ta, która zdecyduje się oddać swoje komórki jajowe, musi zacząć przyjmować hormony. Mają sprawić, że w jej jajnikach dojrzeje wiele jajeczek. Natomiast biorczyni dostaje leki, które przygotują jej organizm do przyjęcia zarodka. Korzystanie z pomocy bliskiej osoby ma wiele zalet, jednak nie jest wolne od wad. Kiedy decydujemy się na komórkę jajową osoby nam nieznanej, nie ma ryzyka, że osoba ta nagle poczuje się związana z dzieckiem, które nosimy. Dodatkowo połączenie jajeczka siostry lub przyjaciółki z nasieniem męża może powodować pewien dyskomfort psychiczny u przyszłej matki.

Trudno dostępne szczęście

Pozyskanie jajeczek od anonimowej osoby to często lepsze lub jedyne rozwiązanie. Jednak trudno jest uzyskać komórki jajowe od kogoś obcego. Niestety, trzeba je „wyprosić” u kobiety, która decyduje się na in vitro z powodu słabości nasienia partnera. Jest też inny sposób, dotyczący jednak już zapłodnionych komórek jajowych. Kiedy para decyduje się na in vitro, najczęściej pada decyzja o zamrożeniu zarodków. Kiedy zapłodnienie powiedzie się już przy pierwszej próbie, a para zrezygnuje z tych „nadprogramowych”, klinika musi radzić sobie sama. Niestety w Polsce prawo nie reguluje takiej sytuacji. W związku z tym najczęściej prosi się kobietę o to, aby pisemnie zrzekła się zarodków. Wtedy można je przekazać innym potrzebującym parom. Jednak mrożenie zarodków to sprawa kontrowersyjna, dlatego coraz więcej klinik decyduje się na przechowywanie samych komórek jajowych. Właśnie bank komórek jajowych może być nadzieją dla pań, które nie mogą skorzystać ze swoich własnych. Kobieta mrozi swoje komórki jajowe, aby wykorzystać je w przyszłości. Nie ma więc przeszkód, aby kilka z nich ofiarować potrzebującej parze ponieważ z pewnością nie będzie potrzebowała wszystkich. Niestety, popularność takich banków jest w naszym kraju jeszcze znikoma. Być może wynika to z faktu, że jajeczka są bardzo wrażliwe i o wiele łatwiej jest je uszkodzić. To sprawia, że rośnie także koszt tej metody.

A prawo na to…

Przede wszystkim należe sobie uświadomić, że dawstwo jajeczek nie jest niczym nielegalnym. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne uznało je za dopuszczalną metodę pozyskiwania komórek jajowych. Niestety, polskiemu prawo brakuje regulacji dotyczących bardzo wielu kwestii związanych z in vitro, w tym także tych dotyczących ofiarowania bądź sprzedaży jajeczek. Ofiarujący często z resztą nie chcą mieć z tego żadnych korzyści finansowych. W końcu borykają lub borykali się z podobnym problemem. W wielu krajach wokół sprzedaży komórek jajowych rozwinął się cały biznes. W USA, Belgii czy Holandii jest to dopuszczalne przez prawo. Młode, zdrowe kobiety dostarczają sobie hormonów i produkują jajeczka dla bezpłodnych par. W ten sposób zarabiają tysiące dolarów. W Polsce regulacje milczą na ten temat, jednak jest mało prawdopodobne aby kiedykolwiek było to prawnie dopuszczone.

Twoja ocena: 12345
Loading...Loading...

Pozostałe artykuły w kategorii: Niepłodność

zobacz wszystkie artykuły w tej kategorii

Serwis Staraniowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Pomóż nam rozwinąć portal Wyraź opinię, zasugeruj poprawki